PODZIEL SIĘ

Pomysł na bloga motoryzacyjnego zrodził się w moim szalonym umyśle już dawno. Jednak chroniczny brak wolnego czasu skutecznie przez ostatnie kilka lat powodował, że przedsięwzięcie zwane Motoday.pl musiałem odłożyć na bok.

Przyszedł w końcu ten moment. Kilka kaw, sprawdzenie z czym w ogóle się je WordPressa (wiem, dzisiaj w ciągu 5 minut każdy gimnazjalista potrafi zrobić mega wypaśną stronę), stworzenie na kolanie logosa, szybka instalacja i jest. Motoday.pl wrzuca pierwszy bieg.

Na stronie znajdziecie przede wszystkim newsy, video i galerie. Auta oczywiście wszelakie, te superszybkie, super-tanie, a nawet super-zielone.

Jakie plany na przyszłość? Cóż, bardzo ambitne. Testy fur oraz różnego rodzaju gadżetów związanych z motoryzacją. Nie zabraknie też relacji z imprez branżowych. Zapraszam do czytania i komentowania!

PODZIEL SIĘ
Następny artykułRange Rover bardziej stylowy?
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.