PODZIEL SIĘ

Nie każdy może pochwalić się tak oryginalnym miejscem narodzin jak najmłodsze dziecko Państwa Nadolnych.

Mimo iż w dokumentach będzie ono miało wpisane ?urodzona w Poznaniu?, to przyszło na świat na tylnej kanapie Skody Octavia. Na cześć samochodu, dziewczynka otrzymała imię Luiza Oktawia.

Pan Krzysztof, dumny ojciec, postanowił pochwalić się swoją niezwykłą historią na jednym z forów internetowych. W dniu wyznaczonego terminu narodzin, zawiózł swoją żonę do szpitala. Po ruszeniu w drogę okazało się, że… poród już się rozpoczął. Mimo szybkiego pokonania korków, dziecko nie chciało czekać. Niecierpliwa dziewczynka przyszła na świat kilometr przed szpitalem.

Po dotarciu na miejsce, szczęśliwi rodzice odbierali gratulacje na każdym piętrze szpitala. To już piąte dziecko Państwa Nadolnych, lecz żadne z nich nie urodziło się w tak nietypowych okolicznościach. Krótko potem, najmłodsza Luiza Oktawia wróciła zdrowa do domu, do swojego rodzeństwa: Ewy (11), Olgierda (8), Leonarda (2) i Lei (1).

– ?Jesteśmy z żoną bardzo dumni z piątego dziecka. Cieszymy się, że nasza Skoda Octavia sprawiła nam tak miłą niespodziankę. Jest to nasze pierwsze nowe auto, które wybraliśmy ze względu na niezawodność, pojemny bagażnik, dynamikę i bezpieczeństwo. Bardzo cenimy ten samochód, jednak nigdy nie przypuszczaliśmy, że sprawdzi się nawet w tak wyjątkowych okolicznościach? ? mówi Krzysztof Nadolny, ojciec małej Luizy.

W związku z tym nietypowym zdarzeniem, w aucie konieczna była wymiana siedziska tylnej kanapy. Skoda zaproponowała naprawę na swój koszt.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułFiat pokazuje dwa nowe silniki
Następny artykułJuż jest nowy Golf GTI
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.