PODZIEL SIĘ

Land Rover odświeżył model Evoque, wprowadzając m.in. automatyczną skrzynię biegów o dziewięciu przełożeniach.

Dziewięciobiegowa przekładnia ZF będzie oferowana w połączeniu ze znanymi silnikami czterocylindrowymi: 2,2-litrowym dieslem w wersji o mocy 150 KM i 190 KM oraz 2-litową jednostką benzynową produkującą 240 KM. Producent podaje, iż dzięki zastosowaniu nowego automatu udało się obniżyć zużycie paliwa o 9,5%, a emisję CO2 o 11,4%. Najoszczędniejsza odmiana modelu Evoque (2,2 diesel 150 KM) z napędem na przednie koła zużywa teraz 4,9 litra na 100 kilometrów i emituje 129 gramów CO2 na kilometr.

[frame src=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2013/08/range-rover-evoque-tył.jpg” link=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2013/08/range-rover-evoque-tył.jpg” target=”_self” width=”250″ height=”188″ alt=”Range Rover Evoque” align=”left” prettyphoto=”true”]Nowością jest również opcjonalny system napędu na cztery koła Active Driveline, który w normalnych warunkach jazdy przekazuje moc na przednie koła, a w zależności od potrzeb może załączyć napęd na wszystkie koła w czasie zaledwie 300 milisekund. Układ zawiera funkcję Active Torque Biasing obejmującą sterowany elektronicznie mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, który steruje rozdziałem momentu obrotowego pomiędzy kołami przy tylnej osi.

Standardem jest natomiast system Torque Vectoring by Braking, który niweluje podsterowane zachowania auta poprzez odpowiednie sterowanie momentem obrotowym przy wszystkich czterech kołach. Oprócz tego, odświeżony crossover otrzymał m.in. czujnik brodzenia, system rozpoznawania znaków drogowych i asystenta parkowania. Na zewnątrz pojawiły się z kolei nowe kolory lakieru, zmodernizowane obręcze aluminiowe i nowe znaczki.

Range Rover Evoque 2014 pojawi się w salonach sprzedaży jeszcze przed końcem tego roku.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTymczasem w Stanach…
Następny artykułFord S-MAX Concept z czujnikiem tętna
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.