PODZIEL SIĘ

Najnowszy raport amerykańskiego koncernu Shell nie pozostawia złudzeń. Nasze wnuki mogą już nawet nie zobaczyć na własne oczy auta zasilanego bezołowiową 95.

Do 2070 roku rynek motoryzacyjny może być całkowicie pozbawiony samochodów napędzanych tradycyjnym paliwem – czytamy w raporcie Shella. Jego twórcy jasno podkreślają, że za kilkadziesiąt lat w miastach będą przede wszystkim auta elektryczne lub napędzane wodorem, co ma znacznie zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych. Co by dużo nie mówić, już teraz wiele koncernów przygotowuje się do zmian. Nie tylko Tesla produkuje hybrydy, ale również takie marki jak BMW, które zapowiedziało sportowy model i8. W tym przypadku, hybryda wcale nie musi być jedynie synonimem oszczędności i ekologii. i8 będzie bowiem naprawdę mocnym autem – 367 KM i jedyne 4,5 sekundy do setki, powinny przekonać nawet największych krytyków tego rodzaju pojazdów.

Emisja CO2 według koncernu Shell:

shell new scenarios oceans mountains
Przy okazji nie da się ukryć, że przyszło nam żyć w naprawdę ciekawych czasach. Obserwujemy właśnie całkowity zwrot koncernów motoryzacyjnych. Przez wiele lat skupiały się one wyłącznie na produkcji paliwożernych samochodów, teraz przestawiają się na coraz bardziej ekologiczne rozwiązania. Miejmy jednak nadzieję, że w tym całym pędzie do oczyszczania powietrza, znajdzie się jeszcze trochę miejsca dla pasjonatów, którzy benzynę mają we krwi.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTylko w Dubaju policja ma takie wozy
Następny artykułTak wygląda nowy Nissan Qashqai
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.