PODZIEL SIĘ

Jeśli lubicie się wyróżniać, to taka wersja malucha od Renault będzie z pewnością propozycją wartą uwagi.

Po spojrzeniu na najnowsze Clio R.S. 200 EDC Monaco GP, od razu widać, że mamy do czynienia z nietuzinkowym autem. Na początku rzuca się w oczy unikatowy kolor lakieru, nazwany przez producenta Mroźna Biel. Ten idealnie kontrastuje z czarnym dachem oraz listwami ozdobnymi w tym samym kolorze. Czarne są również klamki, obudowa lusterek, a także 17-calowe felgi. Swoją drogą, kto by pomyślał, że w jednej z najmniejszych klas samochód, będą montowane tego rodzaju obręcze? To jednak nie wszystko. Boczne listwy kryją z kolei oznakowanie Monaco GP, a to oznacza trochę więcej mocy, niż oferuje producent w seryjnej wersji.

Po otwarciu maski nowego Clio można więc zobaczyć silnik 1,6 Turbo z którego udało się wykrzesać aż 200 KM. Jest on połączony z 6-biegową skrzynią automatyczną EDC z podwójnym sprzęgłem. Ale nie tylko dlatego Monaco GP jest świetnym wyborem dla osób ceniących rywalizację. Otóż Renault oferuje w opcji system telemetryczny R.S. Monitor 2.0. Dzięki niemu można na przykład pobrać wszystkie dane dotyczące jazdy i od razu podzielić się nimi w serwisach społecznościowych.

[frame src=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/03/renault-clio-tył.jpg” link=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/03/renault-clio-tył.jpg” target=”_self” width=”250″ height=”188″ alt=”Renault Clio R.S. Monaco GP – tył” align=”left” prettyphoto=”true”]

W środku jest jednak trochę ponuro. Dominują bowiem kolor czarny i sporo odcieni szarości (kierownica, gałka zmiany biegów, obramowania głośników i nawiewów bocznych, a także listwy wewnętrzne po stronie drzwi). Szare są także przeszycia na skórzanej tapicerce.

Renault podaje również, że w Polsce będzie do kupienia jedynie 12 egzemplarzy tego autka. Także wszyscy ci, którzy lubią się chwalić drogowymi osiągami na Facebooku i Twitterze, powinni rozglądać się powoli za ofertą.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowa Panamera to mieszanka wybuchowa. Płyta z Bentley’a a silnik z Audi
Następny artykuł1800 km na jednym baku? Padł rekord!
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.