PODZIEL SIĘ

Niemiecki koncern zainwestuje aż miliard dolarów w powiększenie linii produkcyjnej w USA. W jego ślady idą też inne koncerny. Czyżbyśmy żegnali kryzys w branży?

Najważniejsza informacja jest jednak taka, że już niebawem dzięki tej inwestycji, powstanie całkiem nowy model BMW. Mowa o modelu X7, czyli sporych rozmiarach SUV-ie, który ma zadebiutować mniej więcej za dwa lub trzy lata na rynku. Konstrukcyjnie będzie bazować na platformie nowej generacji wykorzystywanej w serii 5 i 7. W porównaniu do sedanów, w X7 znajdzie się jednak miejsce dla siedmiu osób. Wszystko dzięki dodatkowemu, trzeciemu rzędowi siedzeń. Już teraz BMW chwali się, że będzie to jeden z najbardziej ekskluzywnych modeli aut dla rodziny na świecie. Główną konkurencją dla niego będą tutaj między innymi Mercedes Klasy GL oraz Audi Q7. Póki co jednak, X7 będzie dostępny jedynie na rynku amerykańskim. Nie ma się czemu dziwić, w końcu to właśnie tam duże auta rodzinne cieszą się największym zainteresowaniem.

To jednak nie wszystko, co powstanie dzięki inwestycji w rozbudowę fabryki. W najbliższym czasie w Spartanburg ma być montowany model X5 plug-in hybrid. Jak sama nazwa wskazuje będzie to auto wyposażone w czterocylindrowy silnik benzynowy TwinPower Turbo, silnik elektryczny oraz akumulator litowo-jonowy. Oczywiście całość można będzie można ładować za pomocą tradycyjne gniazdka elektrycznego. Hybrydowe BMW X5 przejedzie do 30 kilometrów korzystając wyłącznie z napędu elektrycznego, a średnie spalanie wyniesie około 3,8 l/100 kilometrów. Przy czym przyśpieszenie od 0 do 100 km/h X5 ma zająć około 7 sekund.

Co interesujące, nie tylko BMW inwestuje ostatnio w nowe fabryki. Niedawno także Ford postanowił wzmocnić swoje linie produkcyjne. Dla przykładu model F-150 wymienionego koncernu, który został zaprezentowany podczas tegorocznego salonu samochodowego w Detroit, ma mieć na wyposażeniu nowy silnik. To motor 2,7 EcoBoost V6, produkowany w nowej fabryce w mieście Lima w stanie Ohio – USA. Jak podają różne media, Ford ma zainwestować w fabrykę aż pół miliarda dolarów.

Nie da się ukryć, że dzisiaj płyną do nas bardzo dobre informacje z branży. Czyżby kryzys w końcu ustąpił? Oby, bo to powinno nieco ośmielić producentów, którzy miejmy nadzieję, będą pokazywać coraz to nowsze i ciekawsze modele.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLuksusowo w terenie? Z takim Jeepem to możliwe
Następny artykułPrzegląd auta z naklejką. Co kombinuje rząd?
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.