PODZIEL SIĘ

Jest poprawa. – Michael przejawia oznaki odzyskiwania świadomości i przebudzenia – potwierdza rzeczniczka siedmiokrotnego mistrza świata F1 Sabine Kehm.

To z pewnością dobre wiadomości dla wszystkich, którzy trzymają kciuki za Michaela Schumachera. – Michael robi postępy w powrocie do zdrowia. Jesteśmy przy nim z lekarzami ze szpitala w trakcie tej długiej i ciężkiej walki. Dziękujemy serdecznie za nieprzerwane zaangażowanie i współczucie. Jednocześnie ponawiam prośbę o zrozumienie, że nie mogę zagłębiać się w szczegóły, mając na względzie ochronę prywatności Michaela i jego rodziny oraz niezakłóconą pracę zespołu lekarzy – czytamy w dalszej części oświadczenia.

W ostatnich kilku dniach, jest to kolejna wiadomość od Kehm, która informuje o stanie zdrowia Schumachera. Otóż pojawiły się wcześniej doniesienia, że Schumacher znajduje się w stanie wegetatywnym. Tego rzeczniczka nie potwierdziła. Pojawia się więc cień szansy, że Schumi wyzdrowieje.

Oczywiście kilka słów od Kehm wcale nie muszą zwiastować poprawy, niemniej jednak, są to pierwsze tak dobre informacje od czasu, kiedy Schumacher uległ wypadkowi na nartach. Miało to miejsce pod koniec zeszłego roku w Alpach. Do tej pory jest on utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, ale jak przekazali lekarze, od dwóch miesięcy trwa jego wybudzanie.

[title type=”h2″]Tak zaczęła się kariera Schumachera[/title]

Michael Schumacher urodził się 3 stycznia 1969 roku w Hurth w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jest synem murarza Rolfa Schumachera i jego żony Elisabeth. W momencie, kiedy miał cztery lata, jego ojciec przerobił gokart poprzez dodanie małego silnika motocyklowego. Już wtedy mały Schumi przejawiał zacięcie do szybkiej jazdy, bowiem długo nie było trzeba czekać, jak wjechał gokartem w latarnię. Potem rodzice zapisali go do klubu kartingowego, gdzie zdobył swoje pierwsze szlify. Był tam najmłodszy ze wszystkich startujących kierowców.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPrzegląd auta z naklejką. Co kombinuje rząd?
Następny artykułYamaha Tricity receptą na wywrotkę
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.