PODZIEL SIĘ

Japończycy znaleźli lekarstwo na zatłoczone metropolie. Opracowali nowego trójkołowca, który ma zachęcić do przesiadki z aut i autobusów na skutery nowej generacji.

Na rynku dostępnych jest mnóstwo różnego rodzaju skuterów i motocykli. Mimo tego, wielu mieszkańców dużych miast wybiera samochód, albo transport publiczny. Yamaha chce to zmienić i wprowadzić do sprzedaży model Tricity. Co w nim jest takiego szczególnego?

Przede wszystkim fakt, że ma trzy koła, a nie dwa, tak jak w tradycyjnych jednośladach. Wszystko po to, aby zwiększyć stabilność podczas przedzierania się w miejskiej dżungli. To może być całkiem niezły argument dla tych, którzy stronią od jednośladów, właśnie w obawie przed wywrotką.

Jak podaje producent, dwa przednie koła pochylają się automatycznie, dzięki czemu Tricity jest równie stabilne i zwinne jak skuter. Jazda po mieście może już nie być udręką, a przyjemnością. Warto przy tym dodać, że całość ma być napędzana silnikiem do 125 cm3. W polskich warunkach oznacza to konieczność posiadania prawa jazdy kategorii A1, które można zrobić mając minimum 16 lat.

Yamaha Tricity – dane techniczne:

  • [arrow_list]
    • Pojemność 124,8 cc, silnik jednocylindrowy chłodzony cieczą
    • Moc 11 KM przy 9000 obr/min
    • Moment obrotowy 10,4 Nm przy 5500 obr/min
    • Zbiornik paliwa 6,6 litra
    • Przełożenie napędu: pas V-Belt
    • Opony 2×90/80/14 + 1×110/90/12
    • System teleskopów w przednim zawieszeniu
    • Masa z płynami 152 kg (ok. 50 kg mniej niż Piaggio MP-3)

    [/arrow_list]

Warto też przy okazji wspomnieć, że Tricity wyposażone będzie w automatyczną skrzynię biegów, co znacznie zwiększy komfort jazdy oraz płynność poruszania się. Dodatkowo Yamaha wyposaży całość w system UBS, który rozkłada siłę hamowania pomiędzy wszystkie trzy koła.

Tricity do sprzedaży trafić ma w Europie pod koniec tego roku w cenie do 4 tysięcy euro. Wcześniej, bo już za miesiąc, będzie dostępny w Tajlandii. Tam też ma być produkowany i rozsyłany na cały świat.

Zobacz jak prezentuje się Tricity:

[youtube link=”http://www.youtube.com/watch?v=m8JA9G3ACQ4″ width=”590″ height=”315″]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułW końcu nowe wiadomości o stanie zdrowia Schumachera
Następny artykułBMW M4 teraz także jako cabrio
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.