PODZIEL SIĘ

Już za kilka dni francuski producent przedstawi szczegóły najnowszego modelu Exalt. Czy konkurencja ma się czego obawiać?

Obecnie niemal każdy producent chce mieć w gamie model coupe z czterema drzwiami. Volkswagen produkuje już od kilku lat model CC, który całkiem nieźle się sprzedaje. Audi od niedawna specjalną wersję A5 Sportback. Z wyższej półki znany jest także Mercedes CLS, czy Aston Martin Rapide S. Do tego grona ma również dołączyć za cztery lata Bentley. Jednak największym rywalem dla nowego modelu Peugeota może się okazać Kia. Ta bowiem już w 2011 roku pokazała we Frankfurcie koncepcyjny model Kia GT. Ten na zgromadzonych dziennikarzach i zwiedzających wystawę, zrobił ogromne wrażenie. Po dwóch latach od tamtego wydarzenia, Kia ogłosiła, że koncepcyjny model GT, wejdzie do produkcji seryjnej. Peugeot zauważył więc, że rynek zaczyna się powoli nasycać i czas najwyższy zacząć gonić konkurencję, aby nie pozostać w tyle.

Tym sposobem koncepcyjny model Exalt ma pokazać, w którą stronę tak naprawdę pójdzie francuski koncern. I nie chodzi tutaj wyłącznie o samo czterodrzwiowe coupe. Exalt stanowi zapowiedź przyszłych kanonów stylistycznych marki. Samochód o długości 4,73 m i wysokości 1,31 m wyróżniać się ma atletycznym nadwoziem i przestronnym wnętrzem, które rzecz jasna ma pomieścić swobodnie czterech pasażerów oraz bagaże. W środku znajdzie się z kolei skóra i drewno, które mają dodać całości wykończenia wnętrza elegancji.

Exalt ma także doskonale wpisywać się w obowiązujące trendy w kwestii silnika. Zastosowany ma zostać napęd Hybrid4 obejmujący jednostkę spalinową oraz silnik elektryczny. Całość ma generować 340 KM.

Peugeota Exalt w pełnej okazałości mamy zobaczyć podczas Salonu Samochodowego w Pekinie. Ten rusza już 20 kwietnia, a potrwa do 29 kwietnia tego roku.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSerię 9 BMW zobaczymy podczas targów w Chinach
Następny artykułMercedes szykuje sztorm na kolejny segment
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.