PODZIEL SIĘ

Tym razem padło na SUV-a w wersji coupe. Tutaj od dawna jednak dominuje BMW X6.

Jak widać po wiadomościach z ostatnich dni, producenci coraz szerzej rozprzestrzeniają się po różnych segmentach rynku motoryzacyjnego. Wygląda na to, że już niedługo, niemal każda firma, będzie miała do wyboru dla klienta model z każdego rodzaju nadwozia. Mercedes na przykład, już za niecałe dwa tygodnie, czyli na targach motoryzacyjnych w Pekinie, ma przedstawić koncepcyjną wersję SUV- coupe.

Właśnie taką informację przekazał na spotkaniu z inwestorami CEO Mercedesa Dr Dieter Zetsche. – Wraz z nowym modelem w gamie, chcemy zabezpieczyć nowych klientów Mercedesa, otwierając się na nowy segment. Widzimy tutaj duży potencjał dla naszego koncernu, jeśli chodzi o kombinację SUV-a z coupe. Oficjalnie przedstawimy swoją koncepcję na ten model za mniej więcej dwa tygodnie podczas targów motoryzacyjnych w Pekinie – oświadczył Zetsche.

Jak widać na pierwszym obrazku, które pojawiło się w sieci, najnowszy model Mercedesa stylizacyjnie mocno nawiązuje do klasy GLA. Wyróżnia go jednak wyraźnie ścięty tył auta i oczywiście podwyższone nadwozie. Nie da się też ukryć, że całość, poza przodem, mocno przypomina BMW X6 z którym z pewnością będzie rywalizowało bazujące na koncepcie Mercedesa auto.

Z informacji, które podają niektóre zagraniczne media wynika, że niemiecki producent nada temu modelowi nazwę MLC. W opcji pojawi się kilka silników. Trzylitrowy turbodiesel oraz o takiej samej pojemności motor benzynowy. Ten drugi ma jednak generować 245kW, a pierwszy 190kW. Dla bardziej majętnych przewidziano też wersję AMG z 5,5-litrowym silnikiem V8 generującym 410kW. Ciekawe jak długo będzie trzeba czekać na ruch konkurencji?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPeugeot też chce mieć w ofercie czterodrzwiowe coupe
Następny artykułNajnowszy Focus będzie również dostępny jako sedan
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.