PODZIEL SIĘ

Takich roadsterów z pewnością brakuje na rynku. Kultowa Mazda MX-5 może poczuć się zagrożona?

Już w 2015 w salonach samochodowych ma pojawić się Honda S660. To autko, które wcześniej debiutowała w Tokio w formie modelu koncepcyjnego. W końcu poznaliśmy trochę więcej szczegółów dotyczących wersji produkcyjnej.

[frame src=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/05/honda-s660-tył.jpg” link=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/05/honda-s660-tył.jpg” target=”_self” width=”300″ height=”” alt=”Honda S660″ align=”left” prettyphoto=”true”]Honda S660 ma być nawiązaniem do modelu Beat – małego autka klasy kei car (popularny w Japonii segment aut, które mają małe silniki i małe rozmiary, dzięki czemu ich właścicielom przysługują specjalne zniżki na ubezpieczenie i nie tylko) produkowanego przez Hondę w latach 1991-96. Jak twierdzi producent, S660 będzie produkowane w tej samej fabryce co Beat, czyli w Yokkaichi w Japonii.

S660 ma być napędzane trzycylindrowym, turbodoładowanym silnikiem o pojemności 0,66 cm3, który ma zapewnić dynamiczne osiągi, a dzięki centralnemu usytuowaniu, świetną stabilność konstrukcji (bardzo podobny silnik również pracował w Hondzie Beat).

Ten model wyraża swobodne podejście inżynierów Hondy do kwestii tworzenia samochodu, który ma dawać użytkownikowi dużo radości. Nasz zespół zaprojektował to auto z pasją, wykorzystując jednocześnie najnowocześniejsze rozwiązania techniczne – zapewnia Takanobu Ito, prezes i dyrektor zarządzający Honda Motor Co.

Niestety nie wiadomo, czy auto będzie dostępne poza Japonią. Jeśli tak, to czeka nas naprawdę interesująca walka z Mazdą MX-5 w kategorii roadster.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRośnie popyt na auta od AMG. Oto główna przyczyna
Następny artykułZłodziej rozłożył BMW X6 na części i schował do busa
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.