PODZIEL SIĘ

Ograniczona liczba egzemplarzy sprzedawana tylko przez dwa lata, ma sprawić, że najnowsze wcielenie Infinity będzie zabawką tylko dla wąskiego grona odbiorców. Tym bardziej jak przyjrzymy się cenie.

Według ostatnich doniesień, będący nadal w fazie prototypowej. Q50 Eau Rouge ma już niebawem pojawić się na rynku. Niestety nadal nie znamy dokładnych danych auta, ale raz po raz docierają do nas nowe informacje. Najnowsza jest taka, że auto ma kosztować około 100 tysięcy dolarów. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi prezesa Infiniti Johana de Nysschena, który opowiadał o nowym modelu na łamach serwisu Motor Trend. Wygląda więc na to, że jego największy konkurent, czyli BMW M3, będzie miał trudny orzech do zgryzienia. Tym bardziej, że oba auta kosztują niemal tyle samo (według najnowszego cennika M3 to wydatek około 335 tysięcy złotych).

Q50 Eau Rouge zostanie wyposażony w silnik V6 o pojemności 3,7 litra i mocy 568 KM, który zapewni Infiniti przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie krótszym niż cztery sekundy i pozwoli pędzić z maksymalną prędkością 290 km/h. To lepszy wynik od wspomnianego wcześniej BMW M3. Ten ma silnik 3-litrowy, dzięki któremu przyśpiesza do setki w 4,3 sekundy.

Ponadto dowiadujemy się dzisiaj, że być może jednostka 3,7-litra w nowym Infinity znajdzie się pod maską dwóch innych konstrukcji tej marki – ekskluzywnego coupe i sportowej odmiany modelu Q60.

[frame src=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/06/infinity-q50.jpg” link=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/06/infinity-q50.jpg” target=”_self” width=”620″ height=”” alt=”Infinity q50″ align=”center” prettyphoto=”true”]

Obecnie trwają prace nad usprawnieniem skrzyni biegów prototypu, która ma oferować rekordowo krótkie czasy zmiany przełożeń. Dodatkowo, inżynierowie Infiniti chcą zainstalować w aucie mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Źródło: Infinity, Mototarget

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBMW X6 przypakowało. Tak wygląda jego najnowsza wersja
Następny artykułSeata buduje nowego SUV-a. Produkcja ruszy w Czechach
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.