PODZIEL SIĘ

Do 75 procent ogłoszeń sprzedaży samochodów zawiera nieprawdziwe dane lub przemilcza ważne informacje na temat stanu auta. Tak wynika z najnowszego badania firmy Autotesto. Przedstawiamy 7 grzechów sprzedających, na które koniecznie musisz zwrócić uwagę podczas zakupu używanego pojazdu.

 

 

[title type=”h2″]Grzech 1. Auto bezwypadkowe[/title]

Ok. 80% aut sprzedawanych w naszym kraju jako bezwypadkowe ma za sobą kolizję. Dotyczy to zwłaszcza samochodów sprowadzanych zza granicy. Nieraz zdarza się, że gdy przyjedziemy obejrzeć auto, handlarz nawet nie kryje, że pojazd miał kolizję. Dlaczego w ogłoszeniu napisał, że samochód jest bezwypadkowy? Bo wszyscy tak robią. Jednak nie każda kolizja powoduje, że auta nie warto kupować.

Najistotniejsze jest to, jak poważne były uszkodzenia, ale tego nie dowiemy się z ogłoszenia, a zwykle również nie od handlarza – podkreśla Grzegorz Łoboda, współwłaściciel firmy Autotesto. Wizyta w serwisie od razu powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Warto więc ją zaplanować podczas oglądania konkretnego auta z ogłoszenia.

[title type=”h2″]Grzech 2. Korekta licznika[/title]

Nawet do 70% sprzedawanych samochodów używanych ma sfałszowany przebieg. Jeśli handlarz w samochodzie 3-letnim cofnie licznik o 100 tys. km, to wartość pojazdu wzrośnie, w zależności od modelu i wyposażenia, nawet o kilkanaście tysięcy złotych. Dla nieuczciwych sprzedających to czysty zysk. Dlatego do przebiegu deklarowanego w ogłoszeniu trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. Niektórzy kupujący zwracają uwagę na przykład na to, czy fotel kierowcy jest wytarty, a kierownica wyślizgana. Ale czy to dobra metoda?

Stopień zużycia wnętrza pojazdu nie mówi wszystkiego o jego przebiegu – twierdzi Grzegorz Łoboda. – Handlarze potrafią wymienić najbardziej zużyte elementy. Po drugie, wnętrze aut klasy premium jest wykonane z materiałów wysokiej jakości, które są trwalsze. Specjalista potrafi jednak oszacować prawdziwy przebieg auta na podstawie jego stanu technicznego.

Obecnie wymiana kierownicy, drążka zmiany biegów, podłokietników, czy innych elementów, które najczęściej się zużywają, to niemal standardowa procedura przed sprzedażą auta. Nietrudno nawet znaleźć w internecie firmy, które specjalizują się w przygotowywaniu auta do sprzedaży.

[title type=”h2″]Grzech 3. Naprawy blacharskie[/title]

Fakt napraw blacharskich i wady powłoki lakierniczej nieuczciwi sprzedający ukrywają w ok. 60% ogłoszeń – wynika z badania Autotesto. Miernik lakieru pomaga sprawdzić grubość warstw lakieru na różnych elementach samochodu. Jeśli naprawy zostały wykonane byle jak, to efekty zobaczymy gołym okiem. Wystarczy przyjrzeć się szczelinom między elementami karoserii czy poszukać pęknięć i odprysków szpachli. Jeśli blacharz był fachowcem, to możemy niczego nie zauważyć.

Ślady napraw blacharskich można znaleźć nawet w komorze silnika – radzi ekspert. – W zakamarkach kryją się pozostałości po szlifowaniu szpachli. Poza tym naprawy blacharskie to czasem kosmetyka, a czasem poważne sprawy.

[title type=”h2″]Grzech 4. Drobne, kosztowne kłamstwa[/title]

Ok. 30% sprzedawanych samochodów ma, wbrew zapewnieniom sprzedającego, niesprawną klimatyzację, wymaga wymiany układu wydechowego czy napraw zawieszenia. Ok. 20% ma wycieki z silnika czy kłopoty z elektroniką, choć ogłoszenie zapewnia, że samochód jest zadbany i w bardzo dobrym stanie technicznym.

Na pierwszy rzut oka to nie są poważne problemy – dodaje Grzegorz Łoboda.

Jednak jak zauważa ekspert, często klienci godzą się na nie uważając, że po prostu nie ma aut idealnych. Później jednak, kiedy zsumują sobie wszystkie koszty drobnych naprawach, uzbierać się może spora suma.

[title type=”h2″]Grzech 5. Gra na emocjach[/title]

Zawodowi handlarze są dobrymi psychologami. Samochody kupujemy często oczami, a kiedy biorą górę emocje, stajemy się łatwym celem. Handlarz będzie komplementował naszą wiedzę i doświadczenie. Dowiemy się, że świetnie znamy się na samochodach i wybraliśmy znakomity egzemplarz. Poza tym sprzedający starają się odciągnąć uwagę kupujących od newralgicznych elementów samochodu. Opowiadają o zaletach wyposażenia, wygodzie jazdy czy obszerności bagażnika w kontekście wyjazdu na wakacje.

[title type=”h2″]Grzech 6. Jazda próbna[/title]

Nie wolno kupować samochodu bez wypróbowania go. Jeśli sprzedający nie zgadzają się na jazdę próbną, to mają bardzo dużo do ukrycia. Jakie wymówki najczęściej stosują sprzedający? – Zwykle nie mają nic przeciwko jeździe próbnej, ale pech chciał, że akumulator się ładuje, w baku nie ma paliwa lub pracownik przypadkiem zabrał dokumenty auta. W takiej sytuacji sprawa jest jasna. Tego auta lepiej nie kupować – radzi ekspert.

[title type=”h2″]Grzech 7. Fałszowanie książek serwisowych[/title]

W przypadku kupowania auta z drugiej ręki koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, czy historia jego napraw jest dobrze udokumentowana. Nieuczciwi handlarze doskonale o tym wiedzą i na potrzeby transakcji podrabiają książkę serwisową.

W internecie można kupić czyste książki serwisowe, nawet niemieckie – dodaje współwłaściciel Autotesto. – Na niektórych portalach można sprawdzić, kto kupił taki dokument i co sprzedaje. Zdarza się, że nabywca niemieckiej książki akurat sprzedaje Volkswagena sprowadzonego zza naszej zachodniej granicy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGoogle coraz bardziej miesza w branży motoryzacyjnej
Następny artykułMercedes CLS po kuracji odmładzającej
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.