PODZIEL SIĘ
Seat Mii electric
fot. Seat

Hiszpański koncern postanowił pójść w ślad za konkurencją i stworzył swój pojazd zeroemisyjny. Co takiego go wyróżnia i z kim będzie konkurował?

Seat Mii electric trafi do produkcji już pod koniec bieżącego roku, zaś na polski rynek motoryzacyjny wjedzie na początku 2020 r. Wiadomo, że będzie on podobnej wielkości co Skoda Citigo. Jego dokładne wymiary to: długość: 3 557 mm, szerokość: 1 645 mm, wysokość: 1 478 mm. Z kolei rozstaw osi będzie wynosił 2 420 mm. Podobnie sprawa wygląda z pojemnością bagażnika, która w obu modelach wynosi 251 l. Pewną różnicę poczujemy dopiero, gdy złożymy tylne fotele. Elektryk od Seata pomieści wtedy o 28 l mniej od swojego czeskiego konkurenta.

Seat Mii electric

Silnik i Wnętrze

Seat Mii electric pod swoją maską ukrywa silnik elektryczny generujący moc 83 KM i zapewniający maksymalny moment obrotowy na poziomie 212 Nm. Pojazd rozpędza się do “pięćdziesiątki” w 3,9 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 130 km/h Natomiast litowo-jonowy akumulator o pojemności 36,8 kWh zapewnia maksymalny zasięg do 260 km na jednym ładowaniu. Naładowanie baterii do poziomu 80 procent przy użyciu ładowarki 40 kW DC zajmie nam godzinę, natomiast gdy skorzystamy ze słabszej 7,2 kW czas wydłuży się do czterech godzin.

We wnętrzu Seata znajdziemy skórzaną kierownicę i podgrzewane siedzenia, które zostały utrzymane w sportowym stylu. Model został także wyposażony w zaawansowany system bezpieczeństwa Lane Assist, który ostrzega kierowcę przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, a także jest w stanie samodzielnie, przez ograniczony czas, korygować tor jazdy. Dodatkowo system Seat Connect umożliwi sterowanie wieloma funkcjami pojazdu przy użyciu naszego smartfona. Jak na ten moment nie znana jest cena modelu, lecz zapewne będzie ona podobna do tej oferowanej przez Citigo, a co za tym idzie będzie to jeden z najtańszych elektryków na rynku.