PODZIEL SIĘ
Kia Stinger GTS

Kia Stinger jest modelem, który zachwyca swoim wyglądem, ale nie wynikami sprzedaży. Samochód może nie doczekać się kolejnej odsłony z powodu zbyt małego zainteresowania na rynku motoryzacyjnym.

Kia Stinger należy do modeli o dość ciekawej stylistyce, która zdecydowanie przyciąga uwagę. Pikanterii dodaje stosunkowo dobry motor V6 o pojemności 3,3 litra, który zapewnia sportowemu sedanowi prawie 400 KM, a cała moc przekazywana jest na tylną oś. Dodatkowo w limitowanej edycji oznaczonej szyldem GTS otrzymaliśmy napęd z mechanizmem różnicowym oraz trzema trybami jazdy: Drift, Sport oraz Komfort. W przypadku pierwszego z nich cała moc silnika przekazywana jest na tylną oś, a skrzynia biegów nie zwiększa samoczynnie biegów. W trybie Sport mechanizm rozdziela moc w stosunku 20/80, zaś w Komfort 40/60.

Niestety okazało się, że to nie wystarczy, aby zachęcić szerokie grono klientów do zakupu tego modelu. Wyniki sprzedaży nie spełniły oczekiwań Kii. Dużą klęskę Stinger odniósł w Stanach Zjednoczonych, gdzie oczekiwano zdecydowanie większego zainteresowania. Car Advice miało przyjemność rozmawiać o tym z vice dyrektorem marki – Gregorym Guillaumem.

Nigdy nie celowaliśmy w masową produkcję. Chcieliśmy osiągnąć sukces chociaż w Ameryce. Sądziliśmy, że na tym rynku mamy szansę. Mieliśmy bardzo wysokie oczekiwania, jednak rynek jest bardzo ciężki podczas debiutu

Guillaume nie omieszkał dodać, że wiele mówi się o elektryfikacji samochodów. Być może Kia Stinger otrzyma swoje drugie, nie w pełni spalinowe oblicze. Ewentualna kolejna odsłona może okazać się hybrydą bądź też typowym elektrykiem.

Kia Stinger GTS