PODZIEL SIĘ
Nietypowa kradzież

Trzej mężczyźni postanowili wypożyczyć, a następnie sprzedać sportowy model na części. Sprawa zakończy się w prokuraturze, a sprawcą grozi pobyt w więzieniu.

Wypożyczanie samochodów jest usługą oferowaną w praktycznie każdym większym mieście w Polsce. Wydawać by się mogło, że jest ono bezpieczne zarówno dla kierowcy, jak i właściciela samochodu. Prowadzący pojazd może cieszyć się jazdą modelem, który jest w idealnym stanie, zaś właściciel nie powinien obawiać się kradzieży, gdyż ma wszystkie dane wypożyczającego. Ostatnia sytuacja pokazała, że rzeczywistość prezentuje się zgoła inaczej.

Trzej mężczyźni postanowili 5 listopada wypożyczyć sportowy model Mercedes-AMG A45, a następnie ruszyli nim w trasę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kilka dni później ktoś postanowił otworzyć pokrywę silnika. Zaniepokojony właściciel skontaktował się z szamotulską Policją i zgłosił podejrzenie kradzieży. Sam Mercedes-AMG A45 nie należy do tanich samochodów i został wyceniony przez kielecki salon na 170 tyś złotych. O niepożądanej operacji otwarcia pokrywy silnika poinformował nadajnik GPS, który został umieszczony na pokładzie sportowego modelu. Jego sygnał wskazywał na las w okolicach miejscowości Radzyny.

Finał wycieczki

Funkcjonariusze postanowili ruszyć tym tropem i udali się do wspomnianego miejsca. Na leśnej drodze spostrzegli samochód dostawczy Ford Transit oraz dwóch mężczyzn w rękawiczkach. Trzeba przyznać, że widok ten nie należał do codziennych. Napotkani mężczyźni, na pytanie co robią w lesie odpowiedzieli, że rozkręcają samochód, który znaleźli w pobliżu. Oczywiście nie sposób było nie zauważyć karoserii skradzionego Mercedesa, zaś Ford skrywał wszystkie zdemontowane z niemieckiego modelu części.

Policjanci zatrzymali obu mężczyzn w wieku 33 i 37 lat. Zabezpieczyli także karoserię oraz Forda Transita. Zatrzymani trafili do poznańskiego aresztu, gdzie będą oczekiwać finału sprawy.

Ostatni z mężczyzn został zatrzymany kilka dni później. Był to 30-letni mieszkaniec gminy Kleszczewo, który uciekł z miejsca rozkręcania Mercedesa, gdy zobaczył nadjeżdżających policjantów. Został aresztowany w miejscu swojego zamieszkania i jest podejrzewany o pomoc w paserstwie. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące paserstwa. Teraz grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Nietypowa kradzież