PODZIEL SIĘ

Do kontrowersyjnych wypowiedzi popularnego prezentera Top Gear zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Czy jednak tym razem nie przekroczył granicy dobrego smaku?

W Wielkiej Brytanii ludzie są oburzeni tym co powiedział Jeremy Clarkson. Otóż w jednym z programów telewizyjnych, prezenter Top Gear w odpowiedzi na pytanie o to, co sądzi na temat trwającego na ulicach Londynu strajku stwierdził: ?Londyn był dzisiaj całkowicie pusty. Wszyscy zostali w domach. Czułem się jak w latach 70?. Szybko jednak dodał: ?To BBC, zatem musimy wypośrodkować opinie, prawda? Zatem szczerze mówiąc powystrzelałbym wszystkich strajkujących! Wywlekłbym ich z domów i rozstrzelał na oczach ich rodzin. Jak oni mają czelność strajkować jeśli i tak mają gwarantowane emerytury, a reszta z nas będzie musiała pracować, żeby zarobić na życie?.

Długo nie trzeba było czekać na odzew dotkniętych tymi słowami osób. Do stacji BBC (gdzie emitowany jest Top Gear), wpłynęło ponad 21 tys. skarg i próśb o usunięcie prezentera z jego stanowiska. Sprawa jest o tyle poważne, że w długoletniej historii BBC, podobny przypadek miał miejsce trzy lata temu. Wtedy za sprawą tak zwanej afery Sachsgate, pracę straciło dwóch prezenterów.

Sam Clarkson próbował się tłumaczyć i mówił, że wiele osób nie widziało w całości nagrania, a jego wypowiedź została po prostu wyjęta z kontekstu. Można to oczywiście sprawdzić na filmiku poniżej.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=W9jwCER4Sw0&feature=player_embedded[/youtube]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPokaz motocyklistów nie poszedł jak planowano
Następny artykułKoń przebiegł po aucie
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.