PODZIEL SIĘ

Nowe dziecko Volkswagena zużywa tylko 1,1-litra benzyny na 100 km.

Volkswagen prezentuje podczas Tokio Motor Show studyjnego twin up!. Czteroosobowe auto z systemem hybrydowym plug-in zużywa w cyklu mieszanym 1,1 litra paliwa na 100 kilometrów. To jednocześnie pierwsza hybrydowa wersja popularnego miejskiego modelu up!. Części systemu napędowego ? silnik wysokoprężny, silnik elektryczny i przekładnia dwusprzęgłowa DSG ? są takie same, jak w najoszczędniejszym samochodzie świata, w XL1.

[frame src=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2013/11/twin-up-środek.jpg” link=”http://motoday.pl/wp-content/uploads/2013/11/twin-up-środek.jpg” target=”_self” width=”250″ height=”177″ alt=”Volkswagen twin up! – środek” align=”left” prettyphoto=”true”]Z przodu w twin up! znajduje się układ napędowy o mocy systemowej 55 kW. Składa się on z 0,8-litrowego TDI (35 kW), silnika elektrycznego (35 kW), 7-biegowej DSG i układu elektroniki mocy. Z tyłu, pod tylną kanapą i bagażnikiem, umieszczono baterię litowo-jonową o pojemności 8,6 kWh, akumulator 12V dla sieci elektrycznej samochodu oraz zbiornik paliwa o pojemności 33 litrów. Studyjny model zużywa w znormalizowanym cyklu mieszanym NEFZ tylko 1,1 l/100 km, co odpowiada emisji CO2 na poziomie 27 g/km. Z napędem czysto elektrycznym twin up! może przejechać 50 kilometrów i nie wymaga od kierowcy żadnych kompromisów. Przyspiesza do 60 km/h w 8,8 sekundy, w trybie hybrydowym rozwija prędkość maksymalną 140 km/h. Moment obrotowy twin up! jest bardzo wysoki jak na mały samochód ? wynosi 215 Nm. Kierowca decyduje przy tym sam, kiedy chce jechać tylko na prąd. Wystarczy, że wciśnie przycisk e-mode.

Prezentowany w Tokio model studyjny pokryty jest specjalnym, mieniącym się lakierem Sparkling White z domieszką błękitnych wiórków szklanych. Także wnętrze, w którym dominuje kolor Ceramic, jest jasne i przyjazne.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPorsche 918 Spider jeszcze szybsze
Następny artykułTest jeżdżącej ramy Arrinery Hussarya. Co dalej z supersamochodem z Polski?
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.