PODZIEL SIĘ

Z najnowszych informacji wynika, że Mazda pracuje nad nową odsłoną silnika Wankla i kolejnym sportowym autem (na zdjęciu stary model RX-8 produkowany w latach 2003-2012).

Portal Motoring.com.au podaje, że japoński producent ruszył z pracami nad nowym RX-7. Nie będzie to jednak auto kontynuujące ten model, a bardziej zbliżone do RX-8, znanego przede wszystkim z mocnego silnika Wankla. Kwestia nazwy pozostaje otwarta. Nowe RX-8 będzie więc się nazywać albo RX-7 albo jeszcze inaczej – RX-9. Cóż, Japończycy na razie nie zdradzają więcej szczegółów, ale z tego co przekazują dziennikarze wymienionego wcześniej serwisu, Mazda zarejestrowała w urzędzie patentowym właśnie te dwie nazwy – RX-7 oraz RX-9 i to one mają posłużyć do oznaczenia nowego sportowego auta – bądź co bądź, kontynuatora RX-8.

Pod maską znajdzie się bowiem właśnie silnik Wankla, stąd cały czas mówi się bardziej o nowym modelu RX-8. Na portalu Motoring.com.au czytamy ponadto, że Mazda planuje debiut tego auta na rok 2017, czyli w 50 rocznicę debiutu silnika Wankla w modelu Cosmo Sport. Silnik ma mieć dodatkową turbosprężarkę, dzięki czemu ma się udać wygenerować około 455 KM. Dodatkowo samochód ma wykorzystywać całą technologię pochodzącą od SKYACTIVE. W związku z tym nowe RX-8 ma być bardziej ekonomiczne, mocniejsze i niezawodne.

Mazda RX-8 była produkowana w latach 2003-2012. Przez te 9 lat udało się sprzedać ponad 190 tysięcy egzemplarzy tego auta. Jego silnik o pojemności 1,3 generował od 190 do 250 KM w zależności od wersji. Auto rozpędzało się do pierwszych 100 km/h w nieco ponad 6 sekund. Niestety konstrukcja silnika Wankla nie była pozbawiona wad. Przede wszystkim auto paliło jak smok, zadowalając się minimum 15 litrami na 100 km. Dodatkowo strasznie zużywało olej silnikowy. Niemniej jednak było docenione przez wielu redaktorów na całym świecie. W popularnym programie Top Gear Jeremy Clarkson stwierdził, że to naprawdę praktyczne i komfortowe sportowe auto za rozsądną cenę. Na torze testowym Top Gear osiągnęło taki sam wynik jak BMW M3 oraz Nissan 350Z.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowy Veyron będzie miał ponad 1500 KM?!
Następny artykułBertone bankrutuje. Majątek idzie na sprzedaż
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.