PODZIEL SIĘ

Szef włoskiej marki w Polsce przekonuje, że stać nas na drogie auta, a rynek będzie coraz większy.

Niedawno w naszym kraju został otwarty pierwszy salon Lamborghini. Najtańszy model – Huracan, kosztuje w nim 1,1 miliona złotych, a czas oczekiwania na auto to przynajmniej pół roku od momentu złożenia zamówienia. – Rynek ten będzie cały czas rósł, aż osiągniemy poziom europejski – przekonuje Piotr Jędrach szef marki Lamborghini w Polsce w rozmowie z serwisem Bankier.pl. – Polacy kochają auta, indywidualizują je, a na tle Europy wypadają naprawdę nieźle. Potrafimy bawić się motoryzacją – dodaje Jędrach.

Jak twierdzi przedstawiciel marki, rocznie do klientów w Polsce ma trafić 20 aut Lamborghini. W naszym kraju oprócz Lamborghini dostępne są także inne salony, które sprzedają luksusowe auta. Mowa między innymi o marce Bentley, Ferrari, czy Aston Martin. Jak z konkurencją poradzi sobie Lamborghini?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSchumacher wróci do domu jeszcze tego lata?
Następny artykułPolska branża motoryzacyjna w odwrocie
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.