PODZIEL SIĘ

Pokazany trzy lata temu model koncepcyjny (na zdjęciu do góry) wywołał sporo kontrowersji. Okazuje się, że producent zdecydował się zrezygnować ze swojego wcześniejszego pomysłu.

Land Rover poinformował właśnie, że już ma dokładnie ustalony i zaprojektowany wygląd nowego Defendera. Nic już nie powinno się zmienić. Niestety nie chce ujawnić obecnie szczegółów, zdradzając jedynie, że nie będzie on wyglądał jak wersja koncepcyjna pokazana w 2011 roku, czyli DC100 i DC100 Sport. Całość co prawda ma zachować prostotę konceptu, ale jak zapewniają przedstawiciele brytyjskiej marki, nowy Land Rover Defender będzie bardziej ryzykowny.

Producent przyznaje, że wersja koncepcyjna pokazana trzy lata temu, miała za zadanie sprawdzenie reakcji konsumentów na pomysł Land Rovera. W końcu jest to jeden z najważniejszych modeli marki, znany już od ponad 66 lat.

Co jednak interesujące, nowy Defender nie będzie bezpośrednią kontynuacją tego, który teraz znajduje się na rynku. Obecny model ma być produkowany do końca przyszłego roku. Prawdopodobnie powstaną więc dwie całkiem różne odmiany Defendera, a ten którego projekt został właśnie zaakceptowany, to jedna z nich. Branżowi specjaliści szacują bowiem, że Land Rover będzie musiał sprzedać około 50 tysięcy egzemplarzy nowego Defendera, aby projekt był opłacalny. Być może jeśli chcą znaleźć aż tylu chętnych, koncern zdecyduje się na wersję bardziej ucywilizowaną oraz taką, która nawiąże do tradycji marki i sprawdzi się idealnie w terenie. Jak uważacie?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRosja wyprodukuje crossovera. Oto Łada Kalina Cross
Następny artykułLamborghini Huracan z napędem na tył to całkiem prawdopodobna opcja
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.