PODZIEL SIĘ

Od września wchodzą kolejne normy emisji spalin nałożone przez Unię Europejską. Czyżby zbliżał się koniec jednostek wysokoprężnych?

Jest bardzo możliwe, że podobnych wynalazków jak filtr cząstek stałych, czy też bezpośredni wtrysk paliwa będzie jeszcze więcej. To z kolei może się przełożyć na wyższe ceny samochodów napędzanych silnikami Diesla. Wszystko przez normy emisji spalin Euro 6. Te zostały wprowadzone od 1 września, a producenci samochodów przygotowują się do nich już od 6 lat. W 2008 roku po raz pierwszy Unia Europejska zaprezentowała minimalne wymagania dla auto, które właśnie są homologowane. Z kolei już za równo rok w salonach sprzedaży, wszystkie nowe auta powinny spełniać odpowiednie normy zgodne z dyrektywą UE.

Jak zakłada Euro 6 dopuszczalna wartość emisji tlenków azotu ma wynieść 400 mg/kWh, czyli o 80 procent mniej niż w normie Euro 5. Limity emisji cząstek zmniejszono z kolei o 66 procent i mają wynosić 10 mg/kWh. Oczywiście ma to swoje dobre strony. Okazuje się, że najnowszy diesel emituje aż o 98 procent mniej tlenków azotu niż auta z taką samą jednostką produkowane na początku lat 90.

Ciekawe jednak, czy wprowadzenie tego rodzaju restrykcji nie odbije się negatywnie na popularności aut z silnikami Diesla. A kto wie, czy w ogóle nie znikną z rynku za kilka lat? Taką teorię zdaje się potwierdzać przedstawiciel Forda. – Największym problemem w ostatnim czasie były koszty dostosowania aut do normy emisji spalin Euro 6, a także przyszłej normy Euro 7. Kolejna norma emisji spowoduje podniesienie cenę diesli w całym procesie produkcji tego rodzaju silnika – twierdzi szef działu projektowego w europejskim oddziale Forda Joe Bakaj. Nie trudno się domyślić, że podniesienie kosztów produkcji dieslowego silnika odbije się na cenie auta dla klienta końcowego.

Możliwe jest zatem, że jeśli nowy diesel w aucie nie spełni norm emisji spalin, niebawem tego rodzaju samochody staną się przeszłością motoryzacji. Na ich miejsce zapewne wskoczą bardziej ekologiczne benzyny oraz hybrydy. Tym bardziej, że coraz częściej zdarza się, że auta hybrydowe spalają mniej niż tradycyjne diesle.

A Wy co sądzicie na ten temat? Producenci nadążą za restrykcyjnymi normami Euro, czy też uważacie, że powoli zbliża się koniec popularnych silników Diesla?

  • Maciej

    Niestety ale swiat schodzi na psy i juz nie dlugo nie pojezdzimy prawdziwymi samochodami nie poczujemy zapachu benzyny i nie uslyszymy ryczacego V8 tylko elektryczna zabawka ktorej nawet nie bedziemy sami prowadzic. Smutne lecz prawdziwe

  • megazord8000

    ZAJEBISTA JEST UNIA!! żartowałem…dlaczego tak jest? dlatego by nie robić z rzepaku paliwa i na nim nie jeździć za jakiś czas, tylko kupować benzyne za 15zł za litr, pozdro 500