PODZIEL SIĘ

Nazwa wzięła się od imienia syna założyciela Opla. Tylko, czy Karl Opel byłby z tego zadowolony?

Zwykle kiedy w nazwie auta występuje imię ważnej osoby dla całej firmy, tworzy się wyjątkowy model. Tak było na przykład z Ferrari Enzo, czy chociażby Mustangiem Shelby. W przypadku Opla jest nieco inaczej.

Niemiecki producent postanowił bowiem nazwać najnowsze modele miejskich aut, znanymi dla całej firmy imionami. I tak na przykład dwa lata temu powstał Opel Adam (Adam to imię założyciela firmy Opel) – do tej pory najmniejszy samochód w rodzinie Opla. Dziś debiutuje kolejny.

To Opel Karl, autko którego nazwa zainspirowana była imieniem syna Adama Opla (w Wielkiej Brytanii auto ma się nazywać Vauxhall Viva, ale tam wszystko jest zwykle inne niż u nas). Co interesujące, model ten ma być nieco mniejszy od Adama oraz Corsy. Jego długość ma nie przekraczać 3,68 metra, podczas gdy Adam mierzy 3,7 metra. Corsa z kolei ma około 4 metrów długości. Opel Karl pozycjonowany ma być też poniżej swoich starszych braci. Cena tego modelu w wersji podstawowej nie powinna więc przekroczyć 42 tysięcy złotych. Od tej kwoty zaczyna się bowiem cennik Adama.

Po co jednak powstaje model Karl, który zdaje się być mocno zbliżony gabarytami do Adama? Opel podkreśla, że chce pochwalić się najbogatszym portfolio w segmencie mini i małych samochodów w swojej historii. Ponadto Adam to samochód, który jak to niemiecki producent podkreśla, przeznaczony jest dla ceniących indywidualizm. Karl ma być z kolei bardziej praktyczny. Tym bardziej, że wyposażony zostanie w pięć drzwi, a nie tak jak Adam w trzy.

Klienci będą mogli z kolei wybrać pomiędzy trzema różnymi silnikami, znanymi z oferty Adama. Mowa o benzynowych motorach 1,2 oraz 1,4 i turbodoładowanym 1,0.

Opel Karl ma zadebiutować na rynku latem przyszłego roku. Poniżej możecie zobaczyć pierwszy filmik, który Opel udostępnił. Niestety nie zobaczycie na nim modelu Opel Karl, a jedynie zamysł tego, czym ma być ten samochód. Więcej dowiemy się zapewne podczas salonu samochodowego w Genewie.