PODZIEL SIĘ

Obecnie kolejka chętnych na nowy model od niemieckiego producenta jest bardzo duża.

Zdaje się, że sprzedaż BMW i8 idzie w najlepsze. W Wielkiej Brytanii na przykład trzeba czekać ponad rok na swój egzemplarz. Auto kosztuje około pół miliona złotych, ale jak widać chętnych nie brakuje. Do tej pory tylko na Wyspach sprzedano 200 sztuk tej sportowej hybrydy. Zamówień jest już na kolejne 400!

Dla przykładu BMW i3 także całkiem nieźle się sprzedaje. Na całym świecie znalazł już przynajmniej 10 tysięcy nabywców. Co interesujące, ponad połowa klientów wybiera droższą wersję o rozszerzonym zasięgu o nazwie REX.

To jednak nie wszystkie ciekawe dane od BMW na temat aut hybrydowych i elektrycznych. Okazuje się, że aż 80 procent posiadaczy tych pojazdów, zamawia od razu stację ładującą do domu. To wydatek około 1600 złotych, ale się opłaca. Auto do pełna ładuje się wtedy w około 3 godziny. Dzięki temu, większość klientów nie korzysta ze stacji ładujących poza miejscem zamieszkania, traktując je jedynie jako wyjście z awaryjnej sytuacji.

W Wielkiej Brytanii korzystanie z punktów ładujących w mieście kosztuje około 20 funtów rocznie. Opłatę można uiszczać na przykład za pomocą specjalnej karty dodawanej do aut.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJubileusz produkcji Audi A1. Jest się czym chwalić?
Następny artykułArrinera Hussarya, czyli polskie sportowe auto jedzie na testy
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.