PODZIEL SIĘ

Specjalną wersją M4 BMW chce uczcić triumf w wyścigu DTM.

Marco Wittmann został zwycięzcą tegorocznego Deutsche Tourenwagen Masters. Z tej okazji BMW stworzy specjalną wersję modelu M4. Wcześniej już zdarzały się podobne okazje do świętowania, ale tym razem, po raz pierwszy w ramach Champion Edition, niemiecki koncern przerobi nowe M4. Do tej pory Champion Edition zostawało M3.

BMW M4 DTM Champion Edition powstanie tylko 23 sztuki. Dlaczego tyle? 23 to numer startowy Marco Wittmanna.

Nowe M4 będzie się rzecz jasna różnić od zwykłego M4. O ile w ogóle M4 można nazwać zwykłym autem? DTM Champion Edition będzie pomalowane na biały lakier Alpine White. Na masce i tylnej klapie bagażnika znajdą się kolorowe dodatki, a grill otrzyma pomarańczowe obramowanie. Ponadto nowe będą listwy progowe, dyfuzor oraz 19-calowe felgi. Te będą miały czarny kolor. W środku także nie zabraknie nawiązań do wersji DTM Champion Edition. Dla przykładu nad schowkiem po stronie pasażera znajdzie się autograf Marco Wittmanna.

[minigallery ids=”8346″ prettyphoto=”true”]

Pod maską zastosowany ma zostać ten sam silnik co w M4. Będzie to podwójnie doładowana, rzędowa szóstka, która generuje 425 KM. Połączona jest z siedmiostopniową skrzynią automatyczną, dzięki czemu sprint do setki trwa zaledwie 3,9-sekundy. Bardzo możliwe, że do wyboru będzie także w wersji z manualną skrzynią. Taką opcję można bowiem wybrać kupując zwykłe M4. Wtedy jednak do pierwszych 100 kilometrów na godzinę auto rozpędza się w 4,1-sekundy.

Niestety póki co BMW nie podaje, kiedy BMW M4 DTM Champion Edition trafi na rynek.