PODZIEL SIĘ

Niestety w przypadku aut napędzanych na wodór, jest kilka istotnych problemów, które wstrzymują ich dostępność dla masowych klientów.

Volkswagen nie opracowuje tylko nowych jednostek benzynowych, diesla, czy hybrydowych. Podobnie jak jego japońscy rywale, stara się także zaistnieć w alternatywnych źródłach napędu dla samochodów. Jednym z nich jest wodór, zwany też przez specjalistów paliwem przyszłości.

Dlatego w niemieckich fabrykach powstaje projekt o nazwie Golf Variant HyMotion. To samochód napędzany ogniwem paliwowym, w którym wodór i tlen łączą się w czystą wodę, podczas ich spalania wytwarza się energią, a ta z kolei napędza auto. Tak w skrócie działa cały mechanizm.

Napędzany na przednią oś Golf Variant HyMotion przyspiesza do 100 km/h w 10 sekund. Wodór zmagazynowany jest bezpiecznie w czterech zbiornikach z włókna węglowego, umieszczonych pod podłogą. Pozwalają one na przejechanie 500 kilometrów. Tankowanie do pełna tego studyjnego auta trwa tylko trzy minuty. Golf HyMotion został zaprezentowany po raz pierwszy w listopadzie podczas Los Angeles Autoshow. Całość została skonstruowana na płycie podłogowej MQB, stosowanej w innych autach Grupy Volkswagena. To oczywiście dobra wiadomość, ponieważ dzięki temu jest szansa, że auto trafi do seryjnej produkcji. Taki zresztą plan ma niemiecki koncern.

Volkswagen podkreśla, że obecnie jednak koszt wyprodukowania tego auta, aby przy okazji jego cena była atrakcyjna dla kupujących, jest zbyt wysoki. To pierwszy problem z którym spotyka się producent i jednocześnie przeszkoda do wprowadzenia go do produkcji seryjnej. Po drugie brakuje niestety cały czas na świecie rozwiniętej infrastruktury, zarówno jeśli chodzi o stacje tankowania, ale także takie, które produkują wodór. Producent zaznacza, że wodór jako energia napędowa ma sens tylko wtedy, gdy energia pierwotna potrzebna do jego uzyskania będzie pochodziła ze źródeł odnawialnych.

Jak długo będzie zatem czekać aż tego typu auto wejdzie do produkcji seryjnej? Trudno to przewidzieć, ale biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze kilka lat temu samochody elektryczne czy hybrydowe były traktowane jako ciekawostka, a dzisiaj są czymś normalnym na drogach, to pewnie i te napędzane na wodór, pojawią się na drogach szybciej niż sądzimy.

  • sarka

    ostatnio wyszla tez toyota mirai tez na wodor. czyzby to byly auta przyszlosci?