PODZIEL SIĘ

Polscy włodarze kopiują szwedzkie pomysły. Tylko nie do końca w udany sposób.

Nie od dziś wiadomo, że Polska ma jedne z najbardziej niebezpiecznych dróg w Unii Europejskiej. GDDKiA stara się z tym walczyć, wprowadzając co jakiś czas nowe rozwiązania: przebudowując drogi, czy tworząc nowe odcinki. Teraz dyrekcja wpadła na nowy pomysł. W miejscach gdzie mamy tylko dwa pasy ruchu, a każdy z nich prowadzi w przeciwną stronę, znajdą się barierki, które te pasy rozdzielą. To oznacza, że niemożliwe stanie się chociażby wyprzedzanie, czy omijanie przeszkody. Wcześniej już powstały tego rodzaju drogi na przykład na zakopiance w Lubieniu. Było to jednak miejsce zakwalifikowane do szczególnie niebezpiecznych. Teraz barierki zaczęły rozdzielać zwykłe drogi jak sześciokilometrowy odcinek obwodnicy Kobylanki, Morzyczyna i Zieleniewa.

Pomysł z barierkami został skopiowany ze Szwecji. Tam jednak rozwiązanie to wygląda nieco inaczej. Otóż Szwedzi w momencie, kiedy brakuje miejsca na szeroką drogę, budują tak zwaną wersję 2+1. Przez kilka kilometrów najpierw jeden z kierunków ma dwa pasy, później następuje zmiana i dwa pasy dostaje drugi. Przez całą długość drogi, kierunki oddzielone są właśnie barierkami. Nie ma jednak problemu, aby wyprzedzić pojazd, trzeba jednak poczekać, aż pojawi się rozszerzenie.

Oczywiście idea, która przyświeca GDDKiA jest słuszna, bo chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach. W naszym kraju dochodzi bowiem do największej liczby wypadków właśnie w terenie niezabudowanym podczas manewru wyprzedzania. Szkoda tylko, że szwedzki pomysł został nieudolnie skopiowany. Ciekawe, czy ktoś z GDDKiA zastanowił się, jak na miejsce wypadku dojedzie karetka na takiej drodze? Ponadto co mają zrobić kierowcy jadący na takim odcinku za ciągnikiem?

GDDKiA zapowiada, że tego rodzaju dróg będzie coraz więcej, więc do niektórych odcinków będą dokładane barierki. Dyrekcja podaje również, że wiele dróg jest u nas na tyle szerokich, że można w całości skopiować szwedzki pomysł i wdrożyć wersję 2+1. Tylko dlaczego do tej pory tak się nie robi?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLexus GS F – podoła niemieckiej konkurencji?
Następny artykułDotykowy Volkswagen Golf R Touch
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.