PODZIEL SIĘ

To drugie tego typu auto od niemieckiego producenta.

Dziś ruszyły targi motoryzacyjne w Detroit. To świetna okazja, aby pokazać nowe modele zakręconej na punkcie motoryzacji publiczności. Mercedes wykorzystał ten fakt do przedstawienia modelu C350 Plug-in Hybrid. To drugi tego rodzaju samochód w ofercie Mercedesa. Pierwszym była S Klasa w specjalnej wersji hybrydowej. Jednak C Klasa to mały przełom dla Mercedesa, ponieważ jest pierwszym modelem, który w wersji hybrydowej będzie sprzedawany w postaci sedana lub kombi.

Pod maską tej hybrydy zagości benzynowy czterocylindrowy motor wraz z elektrycznym wsparcie. Wspólnie silniki będą generować około 300 KM i 600 Nm momentu obrotowego. Jak podaje producent, na samym trybie elektrycznym nowa C-Klasa przejedzie około 30 kilometrów. W obecnych czasach nie jest to powalający wynik.

Oczywiście Mercedes C350 Plug-in Hybrid zostało stworzone po to, aby generować jak najmniej trujących substancji. Mercedes podkreśla, że jego nowe auto wydziela ich tylko 48g/km, co jest lepszym wynikiem od konkurencyjnego hybrydowego BMW Serii 3. Jednak bawarski producent lepiej radzi sobie z zasięgiem, bowiem jego auto jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu baterii 35 kilometrów.

Mercedes C350 Plug-in Hybrid – galeria zdjęć:

[minigallery ids=”9926″ prettyphoto=”true”]

Co jeszcze wiemy o Mercedesie C350 Plug-in Hybrid? Do pierwszych 100 kilometrów na godzinę auto rozpędza się w 5,9 sekundy. Wersja kombi potrzebuje 0,3 sekundy więcej od sedana. Auto ma trafić do sprzedaży latem tego roku. Sam Mercedes zaplanował z kolei około 10 modeli hybrydowych, które wzbogacą ofertę producenta do roku 2017. Po C Klasie w podobnej wersji będzie sprzedawana także M Klasa oraz GLE.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPrzestronna Honda Jade, ale czy dla Europy?
Następny artykułJaguar F-Pace staje się faktem
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.