PODZIEL SIĘ

BMW zastanawia się nad sposobem opanowania ogromnej mocy nowego M5.

BMW od dawna słynie z napędu na tylną oś, tym bardziej jeśli mówmy o wersji M – znacznie bardziej usportowionej. Od niedawna za sterami firmy, która odpowiada za modele z serii M, zasiadł były szef Audi RS, czyli Franciscus van Meel. Wpadł on na pomysł, aby nowe M5 i prawdopodobnie także M6, były wyposażone w napęd na wszystkie koła.

Franciscus van Meel twierdzi, że najnowsze auta z linii M to mocne potwory, którym wraz z kolejnymi modelami, przybywa mocy. Napęd na wszystkie koła może pomóc kierowcy je opanować. Franciscus van Meel zaznacza jednak dwie rzeczy. Po pierwsze napęd na obie osie będzie opcjonalny i nowe M5 nadal sprzedawane ma być z napędem na tył. Po drugie nie będzie to stały napęd na cztery koła. Jak tłumaczy van Meel, auto będzie głównie tylnonapędowe. Co to oznacza? Tyle pewnie, że przód będzie się dołączać w krytycznych sytuacjach, po to aby poprawić trakcję auta. Van Meelowi zależy bowiem, aby nowe BMW M5 było autem, które sprawdzi się w każdych warunkach, również na śniegu.

Przy okazji Franciscus van Meel zdradził, że nie zamierza produkować wersji kombi BMW M5. O ile taka koncepcja sprawdza się w przypadku modeli RS, tak według preferencji klientów marki BMW, takie rozwiązanie nie będzie zbyt popularne.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułChińska fabryka BMW wyprodukowała milionowy samochód
Następny artykułRafał Sonik wygrał Rajd Dakar! Ogromny sukces Polak!
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.