PODZIEL SIĘ

Profanacja, czy postęp? Zapewne fani marki będą w tej kwestii podzieleni.

Wolfgang Hatz, szef produktu w Porsche, oznajmił na łamach magazynu Autocar, że kolejne wcielenia kultowego Porsche 911 będą miały silniki doładowane, a nie tak jak dotychczas wolnossące. Według wcześniejszych informacji, turbinę miała otrzymać tylko bazowa 911. Teraz mówi się już o tym, że wolnossącą 6-cylindrową jednostkę typu bokser otrzyma tylko najbardziej ekstremalna odmiana samochodu, czyli Porsche 911 GT3 RS.

Przy okazji wywiadu, Hatz zapowiedział premierę nowego GT3 RS, zbudowanego na bazie modelu 911 zaprezentowanego w 2011 roku, na zbliżającym się salonie samochodowym w Genewie. Auto otrzyma nowy 4-litrowy silnik o mocy około 500 KM.

Wspomniano także o silnikach turbodoładowanych o czterech cylindrach, które mają się pojawić w nowych odsłonach modeli Cayman i Boxter. Informacja ta pojawiła się już w wcześniej, o czym pisaliśmy. Zanim jednak to nastąpi Porsche chce pokazać najbardziej sportowego Caymana w historii, który otrzyma oznaczenie GT4. Auto zaprojektuje ten sam zespół, który zajmował się Porsche 911 GT3 oraz GT3 RS.

Tego typu zmiany zapewne będą budziły u jednych fanów marki zachwyt, a u drugich niechęć. Jednak, jak widać, marka idzie z duchem czasu, a podobne emocje budziła niegdyś rezygnacja Porsche z silników chłodzonych wyłącznie powietrzem.