PODZIEL SIĘ

Odtwórca roli Jasia Fasoli wycenił swoje auto ponad dziesięciokrotnie drożej w stosunku do ceny zakupu z 1997 roku.

Brytyjski aktor znany m.in. z roli Jasia Fasoli postanowił rozstać się ze swoim ulubionym supersportowym McLarenem, którego kupił w 1997 roku.

To 17-letnie auto z przebiegiem 41 000 mil (około 65 tys. km) i powypadkową historią zostało wycenione przez aktora na  8 milionów funtów!!! Warto w tym miejscy przypomnieć, iż ten McLaren F1 w momencie zakupu w salonie kosztował 640 000 funtów.

Mało tego, Atkinson nie dbał zbytnio o ten limitowany model, wykorzystując go w codziennej eksploatacji, a także często sprawdzał jego możliwości na publicznych drogach. W konsekwencji, oprócz licznych mandatów wystawionych za przekroczenie prędkości, odtwórca roli słynnego Jasia Fasoli dwa razy rozbił drogocennego McLarena.

[frame src=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2015/01/McLaren-F1-Atkinson-wypadek.jpg” link=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2015/01/McLaren-F1-Atkinson-wypadek.jpg” target=”_self” width=”300″ height=”” alt=”McLaren Rowana Atkinsona po wypadku” align=”left” prettyphoto=”true”]

Pierwsza stłuczka miała miejsce w roku 2009, gdy Atkinson zaparkował swojego F1 w tylnej części bezbronnego Rovera Metro. Do kolejnego, bardziej poważnego wypadku doszło trzy lata później, kiedy odtwórca roli Jasia Fasoli stracił panowanie nad kierownicą na śliskiej drodze i wypadł na pobocze. Oszacowanie strat zajęło ubezpieczycielowi cały miesiąc, po czym firma zapłaciła aż 910 000 funtów za naprawę rozbitego McLarena. Do dziś jest to najdroższa likwidacja szkody w historii brytyjskich firm ubezpieczeniowych. Na zdjęciu obok widać, jak auto było zniszczone po wypadku. 

 Z drugiej strony tak astronomiczną cenę zakupu usprawiedliwia fakt, iż McLaren F1 należący do Atkinsona jest jednym z zaledwie 64 wyprodukowanych modeli w wersji drogowej oraz jednym z łącznie 106 aut tego typu, jakie kiedykolwiek stworzono (odmiany LM, GT, GTR i prototypy).

McLaren F1 jest napędzany 6,1-litrowym silnikiem V12 o mocy 627 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nieco ponad 3 sekundy, a samochód rozpędza się maksymalnie do 391 km/h, co potwierdza oficjalny rekord świata dla najszybszego samochodu seryjnego zdobyty w 1998 roku.

Źródło: Worldcarfans, Motoday, Mototarget

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWielki Stig jedzie do Warszawy
Następny artykułNowa Kia Sorento. Poznaliśmy polskie ceny
Przemysław Ławrowski
Entuzjasta motoryzacji, fan czterech kółek i miłośnik podróżowania autem. Zwolennik spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu przy samochodzie lub na uprawianiu sportu. Jego drugą pasją jest rynek finansowy w tym giełda.