PODZIEL SIĘ

Władze brytyjskiej stacji podały, że prezenter popularnego programu Top Gear, nie będzie pracował dla BBC.

Od kilkunastu dni media rozpisują się na temat tak zwanej Clarkson Gate, czyli burzy jaką wywołało rzekome pobicie przez znanego dziennikarza producenta programu Top Gear. Dziś dowiadujemy się, że BBC ostatecznie zakończyło współpracę z Jeremy Clarksonem. Stacja przeprowadziła wewnętrzne dochodzenie z którego jasno wynika, że prezenter pobił producenta. W związku z tym, umowa z Jeremy Clarksonem nie zostanie przedłużona. Dyrektor generalny BBC Tony Hall powiedział, że decyzja została podjęta z żalem.

Granica została przekroczona. Nie może być tak, że są inne zasady dla jednej osoby, a inne dla drugiej, tylko dlatego, że ta druga cieszy się dużą popularnością w rankingach oraz ze względów komercyjnych – skomentował Tony Hall.

Dyrektor generalny stacji podziękował Clarksonowi za jego 30 lat pracy dla BBC i ogromny wkład, który włożył w rozwój najpopularniejszego programu motoryzacyjnego na świecie. Jednocześnie podkreśla, że takie zachowanie jak ostatnio, nie może być tolerowane.

Według raportu BBC, Clarkson przez 20 minut wyzywał producenta Oisina Tymona, a później zaatakował go fizycznie. Co ciekawe, do zdarzenia doszło po tym, jak prezenter dowiedział się, że nie może zjeść steku i frytek po długich nagraniach. Wszystko przez zamkniętą kuchnię. Clarkson nazwał producenta leniwym p**** Irlandczykiem. Świadkowie całego zdarzenia przekazali również, że Jeremy Clarkson cały czas przeklinał i wszyscy byli zszokowani jego postawą.

Co dalej z Top Gear?

BBC zapowiada, że chce kontynuować program Top Gear, ale bez udziału Jeremy Clarksona. Nie wiadomo jednak w jakiej formie będzie nadawany. Stacja zaproponowała dwóm pozostałym prezenterom, czyli Hammondowi oraz May’owi, prowadzenie show w dwie osoby (przynajmniej dopóki nie znajdzie się następca Clarksona), ale ci odmówili. Powiedzieli, że albo prowadzą program w trójkę, albo wcale. Nie jest zatem wykluczone, że BBC będzie musiało znaleźć trzech całkiem nowych prowadzących.

Top Gear odcinek 8 sezon 22. Wiemy, co miało się wydarzyć

Najnowszy sezon Top Gear, czyli ten o numerze 22, został anulowany w momencie, kiedy BBC postanowiło rozwiązać umowę z Jeremy Clarksonem. Siódmy odcinek był więc ostatnim, który pojawił się na antenie, ale nie od dziś wiadomo, że kolejne już wcześniej zostały nagrane (przynajmniej częściowo, bez sekcji newsowej). Serwis Carbuzz ujawnił, co miało się wydarzyć w ósmym odcinku 22. sezonu.

Clarkson, Hammond i May mieli zasiąść za kierownicą drogich klasyków. Pierwszy dostał do testu Fiata 124 Spider, Richard pokierował MGB GT, a z kolei James miał sprawdzić Peugeota 304 Cabrio. Następnie na torze Top Gear, Richard testował Volkswagena Golfa R i porównywał go z Subaru WRX STi. Z kolei w samochodzie za rozsądną cenę zasiadł angielski piłkarz Gary Lineker.

To nie pierwsza wpadka Clarksona

Clarkson wielokrotnie był na cenzurowanym ze względu na rasistowskie wypowiedzi. Ostatnia kontrowersyjna akcja prezentera miała miejsce w czasie kręcenia odcinka Top Gear w Argentynie. Clarkson przyczepił wtedy do swojego auta rejestrację nawiązującej do wojny o Falklandy. Uczestniczyły w niej właśnie Argentyna oraz Wielka Brytania. Walki zakończyły się zwycięstwem Londynu. Podczas kręcenia tego odcina, w Argentynie wybuchły zamieszki, a Clarkson wraz z ekipą telewizyjną musieli natychmiastowo wrócić do Wielkiej Brytanii.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowy Jaguar XF. Mamy zdjęcia
Następny artykułMcLaren P1. Rekordowe osiągi z silnika elektrycznego
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.
  • TG

    Szkoda, ale może Clarkson wystartuje z własnym programem? Pewnie szybko by się dorobił miliona widzów 😉