PODZIEL SIĘ

Mercedes pokazuje następcę popularnego SUV-a.

Klasa M jest już z nami od 1998 roku, ale niedawno Mercedes postanowił zmienić nazewnictwo swoich aut. Tym sposobem, ML został zastąpiony modelem GLE, a dziś przedstawiamy jego najnowszą odsłonę. Zapewne wielu z Was zauważy charakterystyczny tył auta z przedłużeniem szyby. To element, który pozostał po starej wersji modelu ML.

Z kolei z przodu zrobiło się bardziej sportowo i widać, że auto nawiązuje do najnowszych modeli marki. Ma więcej przetłoczeń, bardziej agresywnie zarysowaną linię przednich reflektorów oraz nowy grill. Także w środku widać powiew świeżości. Auto zyskało kompletnie nowy wygląd, który także znany jest z najnowszych modeli chociażby C Klasy (gruba kierownica spłaszczona u dołu, czy wyglądający jak doklejony ekran nawigacji i sterowania multimediami). Nowy Mercedes GLE zyskał zatem trochę dynamiczniejszej postury, jest bardziej sportowo, co może się spodobać.

Co znajdziemy pod maską? Zacznijmy od najsłabszego diesla o pojemności 2.1 litra, który generuje 201 KM. Następnie do wyboru jest trzylitrowy benzyniak V6 o mocy 329 KM wyposażony w turbosprężarkę oraz słabszy, ale o większej pojemności 3.5 litrowy motor generujący 302 KM (bez turbiny). Wszystkie wersje współpracują z napędem na wszystkie koła 4MATIC.

Fani mocnych wrażeń będą mogli zaopatrzyć się w model od AMG, czyli GLE 63. Ten wyposażony zostanie w 5.5 litrowy silnik V8 o mocy 550 lub 570 KM (ten drugi to wersja GLE 63 S). W takiej konfiguracji ciężki SUV rozpędzi się do pierwszych 100 km/h w 4.2 sekundy.

Nowy Mercedes GLE zdjęcia:

[minigallery ids=”11233″ prettyphoto=”true”]

  • Gary

    Tylną szybę w takiej formie mogli sobie darować…. 🙁