PODZIEL SIĘ

Kandydat mógł być tylko jeden.

Rowan Atkinson – popularny brytyjski komik, który wielokrotnie wcielił się w rolę Jasia Fasoli, poprowadzi kolejny sezon Top Gear wraz z Richardem Hammondem oraz Jamesem May’em. Wybór nowego prezentera przez BBC nie był prosty, ponieważ kandydatów na stanowisko Jeremy’ego Clarksona było sporo.

Rozmowy były prowadzone z wieloma wybitnymi komikami. Naszego byłego prezentera [przyp. red. Jeremy’iego Clarksona] nie mógł zastąpić byle kto. Hugh Laurie ostatecznie zrezygnował, ponieważ stwierdził, że nie zna się na motoryzacji. Próbowaliśmy go przekonywać, że na tym stanowisku, wiedza z tego zakresu nie jest potrzebna, ale nie dał się namówić. Wysłaliśmy również pocztą zapytania do Stana Laurela i Benny’ego Hilla, ale niestety nie dostaliśmy odpowiedzi. Wybór padł więc na Rowana Atkinsona – komentuje dyrektor generalny BBC Tony Hall. – W sumie poszukiwania trwały kilka godzin. To był bardzo wyczerpujący czas dla naszej stacji – dodaje Hall.

Rowan Atkinson już raz wystąpił w Top Gear jako gość specjalny. Prowadził wtedy auto za rozsądną cenę. W świecie znany jest nie tylko ze swojej bijącej inteligencją twarzy, ale również zamiłowania do motoryzacji. Nie dalej jak rok temu rozbił wartego kilka milionów funtów McLarena F1. Lubi również ścigać się po torze.

Pozostała dwójka prezenterów jest zadowolona z wyboru BBC. – Nie sądziliśmy, że można znaleźć osobę, która zastąpi Orangutana [przyp. red. tak pieszczotliwe nazywali Clarksona jego przyjaciele z planu]. Teraz będziemy mogli jeszcze bardziej skupić w Top Gear na dowcipach, zamiast przeprowadzać rzetelne testy samochodów – nie kryje entuzjazmu Richard Hammond.

Również James May jest usatysfakcjonowany. – Rowan jest co prawda małomówny, ale to nie przeszkadza w prowadzeniu programu telewizyjnego. Najważniejsza w programie motoryzacyjnym jest umiejętność żartowania z francuskiej motoryzacji, ale także doświadczenie. Rowan opowiadał mi, że posiadał wiele lat temu stare Renault 5. Zna się jak nikt inny na autach tego producenta – podkreśla May.

Na koniec o nowego prezentera został zapytany pobity przez Clarksona producent programu. – Podobno Rowan nie lubi frytek i steków. Nie powinno więc dochodzić pomiędzy nami do spięć – komentuje Oisin Tymon.

Co dalej z Clarksonem?

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Jeremy Clarkson miałby poprowadzić pogodę w Dzień Dobry TVN, ale kuszące wydaje się również nieobsadzone dotąd stanowisko szefa Faktów. – Cały czas zastanawiam się nad propozycją z polskiej stacji. Negocjujemy warunki umowy. Pieniądze nie są istotne. Najważniejsze jest doświadczenie, które mogę zdobyć w największej stacji telewizyjnej Wschodniej Europy. Ostatecznie mogę zgodzić się nawet na bezpłatny staż. Niech tylko dadzą mi służbowego Poloneza – napisał na Twitterze Clarkson.

Rzecznik TVN zapytany o ewentualne praktyki dla Clarksona komentuje tylko: – Stół został już wyczyszczony, ale kto za nim zasiądzie, tego nie możemy ujawnić.

Dopytywany przez dziennikarzy dodał jedynie, że chcemy przygarnąć prezentera, który ostatnio został źle potraktowana przez brytyjską telewizję. Ponadto sami chcemy zbadać, czy osoba o której mowa, dopuściła się mobbingu i znęcania się nad pracownikami. Dla naszej stacji najważniejsze jest dobro pracownika, a nie wyniki finansowe i oglądalność. W tym celu powołaliśmy własną komisję śledczą, która sprawdzi ostatnie zajścia w BBC i pozwoli nam ocenić, czy możemy zatrudnić osobę, którą mam na myśli.

  • k

    Prima aprilis