PODZIEL SIĘ

W USA zastanawiają się nad tym, czy nie zabronić używania smartwatcha w aucie, tak samo jak rozmawiania przez telefon. Dobry pomysł?

Stephen Joseph, amerykański adwokat złożył pozew sądowy przeciwko gigantom technologicznym, a dokładnie Apple, Google, Microsoftowi i Samsungowi. Chce, aby wspólnie przeprowadzili kampanię społecznościową za miliard dolarów w celu edukowania społeczeństwa na temat zagrożeń wynikających z używania smartwatchy w samochodzie. W wielu stanach w USA zabronione jest korzystanie z telefonu z dotykowym ekranem podczas prowadzenia pojazdu. Stephen Joseph chce ten zakaz rozszerzyć także o zdobywające coraz większą popularność smartwatche.

Pokusa, by sprawdzić malutki ekran natychmiast po otrzymaniu wiadomości jest praktycznie nie do odparcia – czytamy w pozwie, który wystosował Joseph (treść pozwu opublikował The L.A. Times).

Według testów przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, kierowcy którzy czytają wiadomości na smartwatchu, potrzebuje o 26 procent więcej czasu na reakcję w sytuacjach zagrożenia od tych, którzy czytają wiadomości na telefonie z dotykowym ekranem.

Sądzicie, że jest to dobre rozwiązanie, aby zakazać korzystania z tego rodzaju zegarków w samochodzie? A może jest to kolejny bezsensowny zakaz, a jednocześnie próba zaszkodzenia dużym koncernom i wyłudzenia od nich pieniędzy?