PODZIEL SIĘ

Czyżby zbliżał się koniec czasów, w których sami mogliśmy wymienić radio, filtr powietrza, czy też dorzucić spoiler do auta?

Auto Alliance to organizacja, która zrzesza takie firmy jak Volkswagen, Toyota, BMW, Fiat, Ford, General Motors, Mazda, czy Mitsubishi i chce wprowadzić zakaz samodzielnych napraw i modyfikacji w samochodach. Co to oznacza w praktyce? Żaden posiadacz auta nie będzie mógł wykonać naprawy w warsztatach spoza ASO, nie mówiąc już o drobnych rzeczach w zaciszu własnego garażu. Niedopuszczalne mają być również modyfikacje samochodu, popularnie zwane tuningiem. Auto Alliance przygotowuje odpowiedni wniosek w tej sprawie i chce, aby całość została zaakceptowana w ramach ustawy. Organizacja ta powstała w Stanach Zjednoczonych, więc gdyby udało się przepchnąć taki projekt, to pewnie zmiany zaczną się właśnie od USA. Nie wiadomo, jak zareaguje na to chociażby Parlament Europejski.

Auto Alliance motywuje swoje działanie na dwa sposoby. Przede wszystkim walczy o prawa autorskie i nie chce, aby w autach były dokonywane jakiekolwiek zmiany bez uprawnienia producentów. Działa to dokładnie tak samo jak w przypadku książek, muzyki, czy filmów, gdzie klienci nie mogą ingerować w dzieło autora. Ponadto Auto Alliance twierdzi, że dba o bezpieczeństwo użytkowników i nie chce, aby zmiany w pojazdach były wykonywane nieprofesjonalnie i na przykład przy użyciu tanich części.

W praktyce oznacza to, że wszystkie firmy związane z tuningiem musiałyby upaść. Nie mówiąc już o zwykłych kierowcach, którzy serwisują swoje auta poza ASO. Auto Alliance chce bowiem, aby zakaz samodzielnych napraw i modyfikacji, obowiązywał do końca użytkowania danego pojazdu.