PODZIEL SIĘ
Audi RS5

Silnik V6 zamiast dotychczasowego V8 znajdzie się w najnowszej odmianie Audi RS5. Moc będzie spora, ale może zabraknąć momentu obrotowego.

Na początku czerwca pojawiły się szczegółowe informacje odnośnie nowego Audi A5 i S5 Coupe. Teraz z kolei za sprawą serwisu Car and Driver dowiedzieliśmy się, że Audi pracuje również nad wersją RS5, która będzie wyposażona w silnik trzylitrowy silnik V6. To spore zaskoczenie, ponieważ do tej pory w topowych odmianach Audi właśnie spod znaku RS, dominowały jednostki V8. Downsizing nie musi być jednak zły, jeśli popatrzymy dokładnie na to, co zaoferuje niemiecki producent.

Pod maską Audi RS5 znajdzie się 24-zaworowy, trzylitrowy silnik V6 o nazwie kodowej EA839. Dostarczy około 450 KM, więc tyle samo co w przypadku RS5 obecnej generacji z silnikiem 4,2 FSI V8. Auto będzie miało jednak nieco mniejszy maksymalny moment obrotowy, który wyniesie 400 Nm (poprzednia wersja miała 430 Nm przy 4000 – 6000 obr./min.). Nowy silnik będzie wyposażony w bezpośredni wtrysk paliwa oraz aluminiowy blok. Ten sam motor napędzi nowej generacji Porsche Panamera 4S.

W przypadku nowego Audi RS5 napęd na cztery koła quattro ma być dostępny w standardzie, tak samo jak sportowy mechanizm różnicowy i dynamiczne wspomaganie kierownicy. Waga auta zmniejszy się z kolei o 22 kg w porównaniu do poprzednika, a sprint do setki wyniesie nieco ponad 4 sekundy. Liczymy, że ostateczny wynik będzie lepszy niż w obecnie sprzedawanym RS5, który wynosi 4,5 sekundy w przypadku zwykłej wersji i 4,9 w modelu cabrio.

Najnowsze Audi RS5 będzie dostępne w tradycyjnej wersji coupe oraz jako cabrio w dwóch odmianach z twardym oraz miękkim dachem. W związku z tym że zwykła odmiana nowego Audi A5 oraz S5 będzie w sprzedaży jeszcze w tym roku, wersji RS5 spodziewamy się dopiero na 2017 rok.

ŹRÓDŁOCar and Driver
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAlfa Romeo tworzy rywala dla BMW Serii 5
Następny artykułOto wizja BMW Group na kolejne 100 lat
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.