PODZIEL SIĘ
Kia Rio 2017

Poznaliśmy najnowszy cennik modelu Kia Rio. Znane też są szczegóły wyposażenia i gama silników.

Kia zaprezentowała oficjalny cennik modelu Rio na obecny rok. Klienci mogą kupić to miejskie autko od 47 990 złotych za wersję z silnikiem 1.2 litra o mocy 85 KM i wersji wyposażenia M (6 poduszek powietrznych, elektryczne szyby z przodu, elektryczne lusterka, klimatyzacja, radio CD MP3 z portem USB i łącznością bezprzewodową). W wersji L dodatkowo znajdują się światła do jazdy dziennej w technologii LED, automatyczna klimatyzacja, aluminiowe felgi oraz automatyczne wycieraczki. Z kolei najbogatsza wersja XL oferuje to samo co w niższe oraz dodatkowo tylne lampy LED, elektrochromatyczne lusterko wsteczne, podgrzewaną kierownicę i fotele przednie, elektryczne tylne szyby, tempomat, nawigację z usługami TomTom i 17-calowe aluminiowe felgi.

W ofercie znajduje się jeszcze silnik 1.4 CVVT o mocy 100 KM (w wersji ze skrzynią manualną z 6 biegami lub 4 biegowym automatem) i 1.4 diesel (90 KM i skrzynia manualna 6 biegów).

Za najdroższą wersję auta z Dieslem pod maską oraz wyposażeniem XL zapłacimy 69 990 zł.

Plany marki Kia na rok 2017

Producent wprowadzi do sprzedaży aż 6 nowych modeli. Jeszcze w marcu do polskich salonów trafi wspomniana nowa Kia Rio. Miesiąc później na ulicach pojawi się nowe Picanto. Miłośnicy samochodów hybrydowych zaraz po wakacjach będą mogli złożyć zamówienia na Optimę Kombi Plug-in Hybrid oraz Niro Plug-in Hybrid.

Jesienią do salonów trafi całkowicie nowy model, który uzupełni gamę koreańskiego producenta w segmencie B SUV. W IV kwartale zaś trafi do sprzedaży Kia Stinger – najbardziej dynamiczna i sportowa Kia w historii marki.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWORLD CAR OF THE YEAR 2017 – lista półfinalistów
Następny artykułUber powiększy flotę o autonomiczne auta Mercedesa
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.