PODZIEL SIĘ
Honda Riding Assist

Nowa koncepcja Hondy pokazuje, w jaki sposób motocykl może sam utrzymać równowagę. Dodatkowo jako pojazd autonomiczny, pojedzie za kierowcą.

Technologia idzie mocno do przodu, czego najlepszym przykładem jest koncepcyjny motocykl od Hondy. Ten został wyposażony w Riding Assist czyli asystenta, dzięki któremu motocykl nie upadnie, nawet jak będzie stać! Kierowca nie potrzebuje już balansować maszyną lub podpierać się nogami. Wykorzystana jest tutaj technologia żyroskopowa, nie do końca nowa, ale w przypadku Hondy, mocno udoskonalona.

Wrażenie robi fakt, że motocykl wyposażony jest w szereg czujników i sam odchyla motocykl do tył i do przodu, dzięki czemu siłowniki stabilizują pojazd w pionie. Dzieje się to także przy niskiej prędkości 5 km/h. Jazda jest więc banalnie prosta – motocyklista nie musi już balansować ciałem, aby zapobiec wywrotce. Ponadto motocykl samo podążą za właścicielem! To coś w rodzaju autonomicznego jednośladu. Honda twierdzi, że pojazd ten sam przyjedzie i odwiezie nas na wyznaczone miejsce. Niby fajnie, ale gdzie tutaj frajda z jazdy motocyklem?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLexus LC F w drodze. To już pewne
Następny artykułCzęści do BMW będą wytwarzane przez drukarki 3D
Robert Ocetkiewicz
Od wielu lat pasjonat motoryzacji. Pomysł na stworzenie serwisu o tej tematyce zrodził się w jego głowie już dawno, ale dopiero w 2011 roku znalazł czas, aby się temu poświęcić. Data 4 sierpnia została więc u niego zapisana w kalendarzu jako początek czegoś nowego i przygody, która ma nadzieję zaowocuje dobrymi tekstami i sporym gronem wiernych czytelników.
  • To efekt mody na dostępność wszystkiego dla wszystkich. Balansowanie może kogoś przerastać? Usuńmy problem i sprzedajmy więcej 😉

    Widzę też pozytywy takiego rozwiązania, ale na pewno ten model będzie popularny wśród osób, które w innych okolicznościach mogłyby wcale o kupnie nie pomyśleć.

    • Zgadza się. To samo było w przypadku zmian w prawie jazdy. Wystarczyło dać możliwość prowadzenia motocykla do 125cc każdemu kto ma prawko B i od razu sprzedaż skoczyła. Pytanie tylko, czy w przypadku konceptu Hondy, nie wpłynie to w przyszłości (pewnie dalszej niż bliższej) negatywnie na bezpieczeństwo na drogach?

      • Dokładnie. Miejmy nadzieję, że nie będzie źle, a patrząc na wyczyny rozmaitych “kierowców” to i tak trzeba mieć zawsze oczy dookoła głowy i zakładać najgorszy scenariusz.