PODZIEL SIĘ
Fot. Audi

“Zielone fale” to coś o czym marzy każdy kierowca poruszający się po miejskich drogach, ale niestety jest to tak rzadkie, że stało się mitem. Jaki sposób znalazło Audi?

Jeżdżąc po Polskich drogach kierowcy częściej natrafiają na “czerwoną falę”, a ciągłe zatrzymywane się na każdych światłach doprowadza ich do szału. W miejscach, gdzie teoretycznie można przejechać kilka skrzyżowań bez zatrzymywania się, ciężko jest dostosować prędkość samochodu tak, aby skorzystać z tej możliwości. Pewnym rozwiązaniem byłoby zamontowanie sekundników informujących kierującego pojazdem, za ile nastąpi zmiana światła, lecz jest to rozwiązanie dosyć kosztowne i zdaniem miasta często niepraktyczne. Co więc należy zrobić, aby umilić kierowcom poruszanie się po mieście? Odpowiedź na to pytania znalazło Audi.

Co zrobił niemiecki koncern?

Już od 2016 roku marka spod znaku czterech kółek wyposaża swoje pojazdy w system Time To Green. Jak do tej pory system ten występuje jedynie w modelach produkowanych w USA i obejmuje ponad pięć tysięcy skrzyżowań. Gdy kierowca zbliża się do czerwonych świateł, to w jego kokpicie wyświetla się informacja ile czasu pozostało do zmiany światła. Wszystko to jest możliwe dzięki TTS (Traffic Technology Services), który pobierana dane z centrum zarządzania ruchem miejskim i przesyła do wszystkich pojazdów wyposażonych w system Time To Green.

Dodatkowym ułatwieniem ma być system GLOSA, który już od lutego działa w Ameryce. Pokazuje kierowcy z jaką najefektywniejszą prędkością powinien się poruszać, aby przejechać następne światła bez zatrzymania.

Fot. Audi
Czas na Europę

Audi wprowadzi oba systemy do Europy już w lipcu bieżącego roku, ale obejmą one tylko miasto Ingolstadt w Niemczech. Kolejne metropolie będą dołączały do stolicy Audi od 2020 roku. Niemiecki koncern wyposaży tylko część swoich modeli w oba systemy. Znajdziemy je w Audi e-tron oraz A4, A6, A7, A8, Q3, Q7 i Q8. Czemu system pojawia się w Europie dopiero dwa lata po USA?

“Wymagania względem wprowadzenia technologii do produkcji seryjnej są na naszym kontynencie znacznie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. W USA miejskie systemy sygnalizacji są zaplanowane kompleksowo i ujednolicone. W Europie natomiast infrastruktura uliczna rozwijała się lokalnie i w sposób zdecentralizowany, z zastosowaniem różnych technik komunikacyjnych. To, jak szybko miasta będą podłączane do tej sieci, zależy przede wszystkim od tego, czy powstaną standardy danych i interfejsy oraz, czy miasta dokonają cyfryzacji urządzeń sygnalizacyjnych.” – odpowiada Andre Hainzlmaier, kierownik ds. rozwoju aplikacji, usług skomunikowania i Smart City w Audi.

To rozwiązanie z pewnością usprawni ruch w europejskich miastach, a także być może umożliwi elastyczne dopasowanie się sygnalizacji świetlnej do sytuacji na drodze. Gdy stoimy w nocy na światłach, a z żadnej strony nie zbliża się do nich innych pojazd to nastąpi zmiana światła na zielone.