PODZIEL SIĘ
Nissan i Mitsubishi

Prezes FCA obiecuje dwóm japońskim koncernom duże korzyści z ewentualnej fuzji Renault z Fiat Chrysler Automobiles. Na jakich zasadach będą współpracować?

Prezes Fiat Chrysler Automobiles, John Elkann ma „ogromny szacunek” dla koncernu Nissan i Mitsubishi. Zapewnia, że jeśli propozycja fuzji z Renault zostanie przyjęta, to okaże się korzystna dla wszystkich zaangażowanych producentów samochodów. “Nasza proponowana fuzja z Renault stworzy potencjał do stworzenia globalnego partnerstwa ze wszystkimi trzema wspaniałymi firmami w okresie bezprecedensowej transformacji w naszej branży”, powiedział Elkann w japońskiej gazecie Nikkei. „Proponując połączenie biznesowe z Renault, naszym duchem jest znalezienie wspólnego celu, który zapewnia korzyści wszystkim naszym firmom, obejmując Nissana i Mitsubishi jako cenionych i szanowanych partnerów”, dodał prezes FCA.

Tak jak wcześniej pisaliśmy Fiat Chrysler oficjalnie złożył Renault propozycję połączenia koncernów w formule 50-50. Oznacza to, że obaj posiadaliby równe udziały w nowo powstałej spółce. Potencjalna fuzja mogłaby stworzyć motoryzacyjną potęgę, która sprzedawałaby około 8,7 miliona pojazdów rocznie.

Co z Nissanem?

Oczekuje się, że Nissan uzyska prawo głosu dzięki potencjalnej nowej strukturze FCA-Renault, ale w powietrzu pojawiają się wątpliwości co do wielkości roli japońskiej firmy w nowym sojuszu. Jest to ważne, ponieważ Nissan jest jedyną marką która posiada silną pozycję w Chinach, największym rynku na świecie. Renault jest obecnie właścicielem 43,4% udziałów w Nissanie, podczas gdy Nissan posiada jedynie 15% udziałów w Renault i to bez prawa głosu. Daje to francuskiemu producentowi przewagę we wszystkich negocjacjach. Dodatkowo Nissan posiada 34 procent udziałów w Mitsubishi.