PODZIEL SIĘ
Niebezpieczny wypadek na S8

Kierowca czterokrotnie przekroczył dopuszczalną prędkość. Licznik w jego BMW zatrzymał się na 200 km/h.

Nie jest tajemnicą, że spora część polskich, jak i zagranicznych kierowców nie przestrzega ograniczeń prędkości. Dotyczy to zarówno ulic miejskich, jak i dróg ekspresowych czy autostrad. Mało który kierowca zdaje sobie jednak sprawę, jak łatwo można doprowadzić przez to do wypadku, w którym nie tylko on może ucierpieć. Poniedziałkowy wypadek zakończył się jedynie poważnymi obrażeniami i skasowaniem BMW.

Zdarzenie miało miejsce na drodze ekspresowej S8 w powiecie łódzkim wschodnim. Za kierownicą bawarskiego modelu siedział 37-letni obywatel Turcji, który postanowił zignorować ograniczenie prędkości. Podczas przejazdu przez nieczynny punkt poboru opłat mężczyzna uderzył w betonowy blok, co zakończyło się dachowaniem pojazdu.

Kierowca doznał ciężkich obrażeń i został uwięziony w samochodzie. Na pomoc piratowi drogowemu ruszyły zespoły straży pożarnej, pogotowia, a także jednostka LPR-u. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem ratunkowy do szpitala w Łodzi.

Służby drogowe pracujące na miejscu zdarzenia poinformowały, że licznik w BMW zatrzymał się na 200 km/h, przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h. Z powodu wypadku przez kilka godzin został utrudniony ruch w kierunku Wrocławia. Na szczęście kierowca podróżował bez pasażerów i nikt więcej nie doznał obrażeń.

Według policyjnych statystyk z 2018 roku przekroczenie prędkości jest jednym z głównych powodów wypadków drogowych. W ubiegłym roku w związku z niestosowaniem się do ograniczeń prędkości zginęło 778 osób, czyli 35,7 proc. ofiar śmiertelnych wszystkich wypadków. Brawurowi kierowcy spowodowali aż 6 256 wypadków – 22,7 proc. wszystkich zdarzeń. W porównaniu z 2017 rokiem liczba wypadków zmniejszyła się lecz wzrosła liczba ofiar śmiertelnych.

Zdjęcia z wypadku: