PODZIEL SIĘ
Opel Insignia po faceliftingu

Szpiegom motoryzacyjnym udało się przyłapać na zakamuflowanych testach zarówno bazową wersję modelu, jak i sportową odsłonę GSi. Oto Opel Insignia po faceliftingu.

Pierwsze zdjęcia szpiegowskie tego modelu trafiły do sieci w marcu. Wtedy mogliśmy podziwiać Opla Insignie wśród zimowej aury z sporą dozą siatki maskującej na przodzie pojazdu. Tym razem fotografom współpracującym z motor1 udało się przyłapać model w dwóch odsłonach, bazowej oraz usportowionej GSi. W obu przypadkach możemy dostrzec mniej intensywny kamuflaż.

Patrząc na wszystkie dostępne zdjęcia możemy stwierdzić, że lifting dotyczy jedynie przodu pojazdu. Model otrzyma zupełnie nowe przednie lampy ze zmienionym paskiem LED, który mogliśmy zobaczyć w najnowszej odsłonie Opla Corsa. Dodatkowo przemodelowany został zderzak oraz atrapa grilla. Zarówno tył, jak i wnętrze pojazdu nie doczekają się większych zmian.

Opel ostatnimi czasy przeszedł w ręce francuskiej grupy PSA, co wpłynęło na niewielkie zmiany w modelu. Jak na ten moment Insignia została zbudowana na płycie podłogowej General Motors. Jak łatwo można się domyślić Francuzi dość niechętnie będą inwestować w nie swoje projekty, stąd też dotychczasowe zmiany są niewielkie. Zapewne dopiero po dłuższym czasie Insignia doczeka się francuskiej platformy. Podobnie sprawa wygląda z jednostkami napędowymi. Odświeżony Opel nie otrzyma żadnych zmodyfikowanych motorów. Być może PSA postanowi dorzucić do modelu własne silniki.

Opel Insignia jest już praktycznie gotowy do debiutu, lecz marka nie zamierza prezentować go jeszcze w tym roku. Jego oficjalna premiera powinna nastąpić w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Opel Insignia po faceliftingu