PODZIEL SIĘ
karambol S7

Na drodze ekspresowej S7 na wysokości Kielc zderzyło się siedemnaście pojazdów. Kilku rannych trafiło do szpitala, a jeden pojazd stanął w płomieniach.

Do poważnego wypadku doszło dziś około godziny 8:40 na drodze ekspresowej S7 w kierunku Warszawy, przy zjeździe na Wiśniówkę koło Kielc. W wypadku wzięło udział aż siedemnaście pojazdów, w czym jedenaście samochodów osobowych, cztery samochody dostawcze oraz dwie ciężarówki. W zdarzeniu osiem osób zostało rannych, zaś cztery zostały przetransportowane do szpitala.

Przyczyny wypadku

Na krótko przed zdarzeniem zaczął padać deszcz, który w błyskawicznym tempie zamarzł i zmienił nawierzchnię drogi ekspresowej S7 w istne lodowisko dla pojazdów. Wypadek zapoczątkował samochód osobowy, który nie zdążył wyhamować, a następnie wpadł w poślizg. Następnie kolejni kierowcy uderzali w unieruchomione już pojazdy. W efekcie aż siedemnaście pojazdów zostało uszkodzonych w mniejszym bądź większym stopniu. W całym zdarzeniu uczestniczyły 24 osoby i na szczęście obyło się bez większych urazów. W jednym z pojazdów zapaliła się komora silnika, ale zarówno kierowca, jak i pasażer zdołali o czasie opuścić płonący samochód. Pożar został szybko ugaszony.

Z powodu liczby osób, które odniosły obrażenia pojawił się problem z szybkim udrożnieniem drogi i usunięciem uszkodzonych pojazdów. Kieleccy policjanci stanęli na wysokości zadania i kierowali kierowców na drogi objazdowe, aby zminimalizować skutki wypadku. Nie zapobiegło to jednak powstaniu ogromnego korka na S7. Na miejscu działało łącznie 16 zastępów ochotniczej i państwowej straży pożarnej, kilka jednostek policji oraz karetek pogotowia. Poszkodowani w wypadku trafili do kieleckiego szpitala, w którym aktualnie przebywa już tylko jedna osoba.

Tegoroczna zima jest dość nietypowa, lecz nie oznacza to wcale, że nie jest niebezpieczna. W większości kraju nie natrafimy na zaśnieżone drogi, lecz oblodzenie powstałe na skutek zamarzniętego deszczu jest równie niebezpieczne, co niewidoczne. Pamiętajmy o tym wybierając się w trasę, zwłaszcza, że trwają ferie zimowe, co przekłada się na większy ruch na drogach. Zachowajmy szczególną ostrożności, abyśmy my, jak i inni uczestnicy ruchu drogowego dotarli cali do celu naszej podróży. Lepiej nadłożyć czasu i jechać wolniej, niż uczestniczyć w wypadku drogowym, który może się różnie skończyć.

Karambol na S7