PODZIEL SIĘ
Chevrolet Traverse Facelifting

Amerykańska marka postanowiła odświeżyć wygląd swojego potężnego SUV-a. Chevrolet Traverse po faceliftingu zaoferuje nam głównie zmiany stylistyczne i systemowe.

Po trzech latach od premiery drugiej generacji, nadszedł czas na odświeżenie wyglądu SUV-a. Na pierwszy rzut oka możemy dostrzec spore zmiany w nadwoziu. Model doczekał się nowej kratki grilla, która lepiej komponuje się z przodem pojazdu. Chevrolet Traverse otrzymał również nowe przednie reflektory LED. Światła stały się cieńsze niż w poprzedniej odsłonie oraz zostały wyposażone w kierunkowskazy zintegrowane ze światłami do jazdy dziennej. Model doczekał się także nowych, diodowych świateł przeciwmgielnych. Tylne światła również zostały odświeżone i zyskały nowy kształt. Po faceliftingu łączy je chromowany pasek z miedzianym bądź czarnym akcentem. Całość dopełniają przemodelowane zderzaki oraz cztery wzory kół do wyboru.

Chevrolet Traverse Facelifting

Nowoczesne i stylowe wnętrze

Do wnętrza maszyny trafił ulepszony system info-rozrywki, który otrzymał zupełnie nowy wygląd oraz obsługuje bezprzewodowo Android Auto i Apple CarPlay. Tuż za wielofunkcyjną kierownicą  znalazł się 8-calowy wyświetlacz informacyjny kierowcy, który pokazuje cyfrowy prędkościomierz. W zestawie z ekranem otrzymamy odświeżone wskaźniki bezpośrednio z nim sąsiadujące. Oprócz tego, możemy liczyć na panoramiczny dach oraz porty USB przy wszystkich rzędach siedzeń.

Wraz ze zmianą wyglądu, koncern postanowił zmodyfikować systemy bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy. Chevrolet Traverse zaoferuje nam system awaryjnego hamowania, czujnik wykrywania pieszych, asystenta utrzymania pasa ruchu, a także automatyczne światła drogowe. Możemy również liczyć na wskaźnik odległości oraz system ostrzegania kierowcy przed ewentualnymi kolizjami. Ponadto wersje 3LT, RS i Premier otrzymają zaawansowany adaptacyjny tempomat. Natomiast warianty Premier i High Country zostały wyposażone w fotel bezpieczeństwa.

Chevrolet Traverse Facelifting

To samo serce

Amerykańska marka nie wspomina o żadnych zmianach w układzie napędowym. Stąd też możemy się spodziewać, że Chevrolet Traverse otrzyma znaną z poprzedniej wersji 3,6-litrową V6 o mocy 310 KM oraz 360 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednostka napędowa będzie współpracowała z 9-biegową przekładnią automatyczną, którą będzie można połączyć z opcjonalnym napędem na wszystkie koła.

Odświeżony Chevrolet Traverse trafi do sprzedaży pod koniec bieżącego roku. Dokładniejsza specyfikacja i ceny będą znane bliżej tej daty. Możemy się spodziewać, że przyjdzie nam za niego zapłacić ponad 30.000 dolarów.

Chevrolet Traverse po faceliftingu