Po jakim czasie przychodzi mandat za odcinkowy pomiar prędkości?
Mandat za odcinkowy pomiar prędkości najczęściej przychodzi w ciągu kilku dni do 30 dni od przejazdu przez kontrolowany odcinek. Nie jest to jednak sztywny termin. Brak listu po miesiącu nie oznacza, że sprawa została zakończona.
W standardowej procedurze GITD ma do 180 dni na nałożenie grzywny w drodze mandatu. Termin liczy się od ujawnienia wykroczenia, czyli od momentu przeanalizowania i potwierdzenia zapisu przez CANARD, a nie zawsze od samego przejazdu. Pierwszym pismem zwykle nie jest mandat, lecz wezwanie właściciela pojazdu do wskazania osoby kierującej.
Dlaczego mandat z OPP nie przychodzi od razu?
Odcinkowy pomiar prędkości rejestruje pojazd na początku i na końcu kontrolowanego odcinka, a następnie wylicza jego średnią prędkość. Dane trafiają do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, czyli CANARD, działającego w strukturze Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
System nie przypisuje wykroczenia automatycznie konkretnej osobie. Na podstawie danych z CEPiK najpierw ustalany jest właściciel lub posiadacz pojazdu. To do niego wysyłane jest wezwanie do wskazania kierującego. Dopiero po tym etapie może zostać wystawiony mandat dla osoby, która prowadziła samochód.
| Etap | Co się dzieje? | Szacowany czas |
|---|---|---|
| Rejestracja przejazdu | Kamery odnotowują wjazd i wyjazd pojazdu, a system oblicza średnią prędkość. | Natychmiast |
| Analiza przez CANARD | Operator weryfikuje zapis i potwierdza, czy doszło do wykroczenia. | Zwykle kilka dni lub dłużej |
| Wezwanie właściciela | Właściciel otrzymuje korespondencję z prośbą o wskazanie kierującego. | Najczęściej kilka dni do 30 dni |
| Wystawienie mandatu | Po ustaleniu kierującego CANARD kieruje do niego właściwy mandat. | Po zakończeniu wcześniejszego etapu |
Wezwanie jest doręczane korespondencją pocztową, zwykle jako przesyłka polecona za potwierdzeniem odbioru. Dlatego czas otrzymania samego mandatu może być dłuższy niż czas oczekiwania na pierwsze pismo.
Co może wydłużyć oczekiwanie?
Termin doręczenia nie jest identyczny dla wszystkich spraw. Na długość procedury wpływają przede wszystkim:
- duża liczba zarejestrowanych wykroczeń i obciążenie systemu CANARD,
- czas potrzebny na weryfikację właściciela pojazdu w bazie CEPiK,
- błędy lub nieaktualne dane dotyczące pojazdu albo adresu,
- czas oczekiwania na odpowiedź właściciela wezwanego do wskazania kierującego.
Jeżeli samochód był używany przez inną osobę, właściwy mandat może więc przyjść dopiero po otrzymaniu odpowiedzi właściciela i ustaleniu, kto prowadził w chwili wykroczenia.
Czy 180 dni oznacza przedawnienie sprawy?
Nie. 180 dni to termin dotyczący nałożenia mandatu w trybie mandatowym, a nie ogólny termin przedawnienia karalności wykroczenia. Jeżeli w tym czasie nie uda się zakończyć sprawy mandatem, organ może skierować wniosek o ukaranie do sądu.
Co do zasady karalność wykroczenia przedawnia się po roku od jego popełnienia, ale wszczęcie postępowania sądowego może wydłużyć ten okres do dwóch lat. Z tego powodu przekroczenie 180 dni nie oznacza automatycznie, że odpowiedzialność znika.
Najkrócej mówiąc, na pierwsze pismo z CANARD zwykle czeka się od kilku dni do miesiąca, ale ustawowy termin nie kończy się po 30 dniach. Jeśli mandat zostanie doręczony, termin jego zapłaty wynika z pouczenia dołączonego do przesyłki.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W przypadku wątpliwości dotyczących konkretnego postępowania należy sprawdzić treść otrzymanej korespondencji lub skonsultować się z prawnikiem.