PODZIEL SIĘ

Producent ogłosił konkurs, którego nagrodą jest wzięcie udziału w testach samochodu na torze.

Wielu nie dawało wielkich szans na powstanie nowego polskiego auta sportowego. Jednakże patrząc na pojawiające się co jakiś czas informacje widać, że prace posuwają się na przód. Teraz Arrinera Hussarya rozpoczęła fazę testów ramy jezdnej oraz nadwozia. Pierwsze produkcyjne egzemplarze będą wypuszczone w liczącej 33 samochody limitowanej serii. Zapisy ruszą jeszcze w tym roku.

W 2011 roku pokazano prototyp o nazwie Concept 1, a w 2013 roku sama jeżdżąca rama przeszła pomyślnie testy na torze Motopark Ułęż. Kolejnym etapem jest testowanie aerodynamiki gotowego nadwozia. Producent zwraca uwagę na wyróżniającą się tłumu stylistykę oraz wyważone proporcje. Osiągami auto ma dorównywać sportowym samochodom najwyższej klasy.[frame src=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/10/Arrinera-Hussarya-2.jpg” link=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/10/Arrinera-Hussarya-2.jpg” target=”_self” width=”620″ height=”” alt=”Arrinera Hussarya” align=”center” prettyphoto=”true”]

Auto do fazy testów nadwozia przystąpiło na razie bez gotowego wnętrza. Jak zapowiada producent, jest ono już zaprojektowane, ale nie ma gotowej wersji finalnej. –  Auta dedykowane kolekcjonerom supersamochodów, a takimi mają być pojazdy z pierwszej, limitowanej serii Arrinery Hussarya, muszą charakteryzować się nie tylko luksusowym, ale także designerskim wykończeniem. To dlatego prowadzimy obecnie zaawansowane rozmowy z projektantami o światowej renomie, którym pragniemy powierzyć wykonanie unikalnego wnętrza Arrinery z tej limitowanej edycji – mówił Łukasz Tomkiewicz, prezes zarządu Arrinera Automotive.

Jak podał właściciel marki, spółka VENO S.A., na swojej stronie internetowej, do fazy testów zostanie zaproszony jeden fan motoryzacji. – Zazwyczaj w testach tego typu nie uczestniczą osoby postronne, ale my chcemy zrobić wyjątek dla jednej osoby! Wystarczy być pełnoletnim i w nie więcej niż w 33 słowach przekonać nas o swojej kandydaturze – czytamy na stronie. Dlaczego akurat 33 słowa? Jak już wcześniej wspomniałem, pierwsze produkcyjne egzemplarze auta będą sprzedawane w edycji limitowanej liczącej 33 pojazdy.[frame src=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/10/Arrinera-Hussarya-3.jpg” link=”https://motoday.pl/wp-content/uploads/2014/10/Arrinera-Hussarya-3.jpg” target=”_self” width=”620″ height=”” alt=”Arrinera Hussarya” align=”center” prettyphoto=”true”]

  • Irena

    Super, trzymam kciuki za Polaków którzy chcą cos wyprodukować i sprżedac globalnie. Niestety dzis u nas tylko montownie i praca odtwórcza 🙁

  • S_P111

    To auto jest bezsensu. Nie ma w nim nic innowacyjnego, wygląd też nie jest szokujący, ani oryginalny. Mam wrażenie, że twórcy sądzą, że ktoś to kupi tylko dlatego, że jest to polskie.. tylko kogo to obchodzi? Bo bieda umysłowa, która ceni sobie takie “wartości” jak patriotyzm nie zarabia kokosów- oni pracują na kasach w biedronce, albo jako sprzątaczki, generalnie sama niż. 😉 Oni mogą sobie pozwolić ewentualnie na plakat z tym (nie)supersamochodem…

    • Kolekcjoner plakatów

      A jakiej ty innowacyjności oczekujesz?
      Wystarczy, że jest piękny, mocny i do tego w bardzo limitowanej serii, aby go kupiło 33 kolekcjonerów.
      Ci ludzie kierują się zupełnie inną logiką niż my.